Non stop przez 72 godziny pracowaliśmy nad uszczelnieniem wału. I wreszcie się udało. Od 48 godzin nie mieliśmy ani kropli przecieku. W moim odczuciu, sytuacja została w pełni opanowana — poinformował dzisiaj w południe Krzysztof Cegiel, dyrektor biura Polskiego Związku Wędkarskiego w Elblągu.
Ofiarami akcji ratowania przeciekającego wału są hodowane w stawie ryby. Po obniżeniu o ok. 60 cm lustra wody (średnia głębokość stawu sięga 1,20 m), karpiom zaczęło brakować tlenu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!