Płonęcy mikrobus, ranni pasażerowie i próba nielegalnego przekroczenia granicy w gęstym dymie – tak wyglądał scenariusz wspólnych ćwiczeń służb na przejściu w Grzechotkach. Na szczęście to tylko pozorowana akcja, która miała sprawdzić, jak Straż Graniczna, Straż Pożarna i KAS radzą sobie w sytuacjach ekstremalnego zagrożenia.
Scenariusz ćwiczeń, które odbyły się 14 kwietnia, był wyjątkowo wymagający. Wszystko zaczęło się w momencie, gdy do odprawy podjechał mikrobus, w którym wybuchł pożar. Gęsty dym błyskawicznie wypełnił okolicę, zagrażając nie tylko podróżnym, ale i pracownikom budynków odpraw.
W wyniku pożaru ucierpiało kilka osób, którym należało udzielić natychmiastowej pomocy. Kryzysową sytuację próbowali wykorzystać dwaj uciekinierzy, którzy w ogólnym zamieszaniu podjęli próbę nielegalnego przedostania się na drugą stronę granicy.
Jako pierwsi do akcji wkroczyli funkcjonariusze Straży Granicznej oraz Krajowej Administracji Skarbowej, wspierani przez pracowników przejścia. Zabezpieczyli teren i powstrzymali uciekinierów do czasu przyjazdu strażaków.
Jednostki PSP z Braniewa oraz OSP Żelazna Góra przejęły walkę z ogniem i zajęły się poszkodowanymi. Całość uzupełniło szkolenie z pierwszej pomocy i obsługi gaśnic dla personelu przejścia.
– Działania pokazały, że służby są przygotowane do podejmowania tego typu działań, umieją je zsynchronizować i uzupełniać się wzajemnie. Przeprowadzone ćwiczenia pozwoliły na wymianę doświadczeń między współdziałającymi służbami, a także pokazały poziom wyszkolenia w sytuacjach kryzysowych – podsumowują braniewscy strażacy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze