Reklama

Skazany na 

3 miesiące za wyrzucenie królika przez okno

23/09/2013 19:12



Za wyrzucenie królika z czwartego piętra sąd skazał go na karę trzech miesięcy bezwzględnego więzienia. 38-letni Michał S. nie może liczyć na warunkowe zawieszenie kary, bo już wcześniej przejawiał agresywne zachowania. Wyrok jest nieprawomocny.



Rzadko się zdarza, żeby w sprawach o znęcanie się nad zwierzętami sądy wymierzały kary bezwzględnego więzienia. Tak stało się jednak w przypadku 38-letniego mieszkańca Elbląga. Michał S. ma spędzić za kratkami dokładnie trzy miesiące. Sąd nakazał mu także wpłacić 500 zł na rzecz elbląskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt oraz zapłacić koszta sądowe w wysokości 60 zł.

Wszystko zaczęło się w lutym tego roku na ul. Szarych Szeregów w Elblągu. Świadkiem zdarzenia była kobieta, która wezwała na miejsce policję oraz zaalarmowała przedstawicieli Towarzystwa Ochrony nad Zwierzętami. Królik, który został wyrzucony z IV piętra razem z klatką, miał złamany kręgosłup. Konieczne było jego uśpienie.


Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, szybko ustalili i zatrzymali 38-letniego mężczyznę, podejrzanego o wyrzucenie zwierzątka przez okno. Michał S. był pijany. Jak podała policja, w chwili zatrzymania miał blisko 2 promile alkoholu. Za to, co zrobił, groziło do dwóch lat więzienia. W różny sposób wyjaśniał okoliczności zdarzenia.


— Twierdził m.in. że królik śmierdział. Opowiadał także, że całe zdarzenie było wynikiem nieszczęśliwego wypadku - klatka z królikiem stała na parapecie podczas sprzątania i w pewnym momencie przeciąg sprawił, że spadła na ziemię. Tłumaczył również, że królik był agresywny, miał go m.in. ugryźć — relacjonuje sędzia Dorota Zientara, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu.


Wyrok jest nieprawomocny. Michał S. był już wcześniej karany m.in. za znęcanie się nad rodziną, obrazę funkcjonariusza oraz groźby karalne.
— Mężczyzna przejawiał wcześniej agresywne zachowanie. Dlatego sąd uznał, że w tym przypadku tylko kara bezwzględnego więzienia będzie niosła aspekt właściwej resocjalizacji — tłumaczy sędzia Dorota Zientara.

 AKT

[quote=
Agnieszka Wierzbicka, OTOZ Animals w Elblągu
]Byliśmy oskarżycielem posiłkowym w tym procesie. Na pewno na takim wyroku zaważył fakt, że mężczyzna miał już wcześniej do czynienia z policją. W innym przypadku podejrzewam, że proces zakończyłby się umorzeniem albo wyrokiem w zawieszeniu. Będziemy wnioskowali, by sąd drugiej instancji utrzymał ten wyrok w mocy. [/quote]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama