Reklama

Śmieciowa rewolucja w gminie dotkliwa dla wielodzietnych rodzin

11/12/2012 11:54

W gminie Elbląg już wiedzą, ile od połowy przyszłego roku mogą zapłacić za wywóz śmieci z ich posesji. Przyjęte właśnie stawki budzą ogromne emocje. Nowe opłaty najdotkliwiej odczują rodziny wielodzietne. Radni już dzisiaj myślą, jak złagodzić grożący im finansowy szok.

Mieszkańcy gminy Elbląg już wiedzą, że od połowy przyszłego roku za odbiór z ich posesji tzw. odpadów zmieszanych mogą zapłacić 12 zł. Jeżeli zadeklarują, że będą prowadzili selektywną zbiórkę odpadów - ta opłata może spaść do 8 zł na osobę.
Przyjęte już przez radnych stawki nie są ostateczne.

— W zależności od wyniku przetargu na odbiór odpadów komunalnych będą one mogły pójść w górę, albo w dół. Mam nadzieję, że pójdą w dół... — mówi Zygmunt Tucholski, zastępca wójta gminy Elbląg.





Dla wielu rodzin podatek śmieciowy będzie większym obciążeniem dla kieszeni, niż obecne opłaty za wywóz nieczystości z ich posesji. Teraz, średnio, mieszkańcy płacą ok. 100 zł na kwartał, czyli trzydzieści kilka złotych na miesiąc. Na wejściu opłat "od osoby", skorzystają rodziny małe, rodziny wielodzietne będą musiały sięgnąć głębiej do kieszeni. 
Właśnie z tym radnym najtrudniej się było pogodzić. Postanowili więc, że za niedługi czas do tematu wrócą i wymyślą, jak gmina - w oparciu o możliwości Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej - mogłaby złagodzić skutki wprowadzenia nowych opłat. 




W zamian za wnoszoną do urzędu opłatę gmina będzie zobowiązana do odbioru z posesji wszystkich zgromadzonych odpadów komunalnych, niezależnie od ich objętości.

— Teraz mieszkańcy płacą za opróżnianie pojemnika z ustaloną przez nich częstotliwością - najczęściej jest to dwa razy w miesiącu — przypomina wicewójt. — Obawiamy się, że od połowy przyszłego roku spotkamy się z górą śmieci. 


Tak właśnie się działo w gminach, które nowy system zbiórki odpadów wprowadziły już wcześniej. Gdy opłata przestała być uzależniona od ilości odbieranych śmieci, ludzie zaczęli intensywnie oczyszczać swoje podwórka, szopki i strychy z zalegających, niepotrzebnych już rzeczy.

— To samo dotyczy dzikich wysypisk — trochę na zapas martwi się wicewójt. — Teraz obowiązek ich usunięcia spoczywa na właścicielu terenu, potem będzie to musiała robić gmina. Dlatego na początku spodziewamy się wielu tego typu zgłoszeń.
gog

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama