—Odchody wybijające z piwnicy zalewają nam łazienki — żali się Jadwiga Piwowarczyk, mieszkanka elbląskiej starówki. Ten "śmierdzący" problem ciągnie się już kilkanaście lat. —Z nerwów, że nic nie robią w tej sprawie, nakrzyczałam, aby jedna z siedzących tam pań, przyszła i mi te gówna sama posprzątała — opowiada pani Jadwiga o swojej wizycie w Spółdzielni Sielanka.
— To trwa już kilkanaście lat — mówi Jadwiga Piwowarczyk. — Dwa lata temu wyjechałam na kilka dni. Po powrocie zastałam zalane ściekami łazienkę i część korytarza. Smród był nie do opisania. Musiałam wyrwać brodzik, by to wszystko posprzątać, do tej pory jest nie do końca przykręcony, tak na wszelki wypadek.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!