Reklama

Śmierdzący problem na Starym Mieście



02/11/2010 16:48

—Odchody wybijające z piwnicy zalewają nam łazienki — żali się Jadwiga Piwowarczyk, mieszkanka elbląskiej starówki. Ten "śmierdzący" problem ciągnie się już kilkanaście lat. —Z nerwów, że nic nie robią w tej sprawie, nakrzyczałam, aby jedna z siedzących tam pań, przyszła i mi te gówna sama posprzątała — opowiada pani Jadwiga o swojej wizycie w Spółdzielni Sielanka.


— To trwa już kilkanaście lat — mówi Jadwiga Piwowarczyk. — Dwa lata temu wyjechałam na kilka dni. Po powrocie zastałam zalane ściekami łazienkę i część korytarza. Smród był nie do opisania. Musiałam wyrwać brodzik, by to wszystko posprzątać, do tej pory jest nie do końca przykręcony, tak na wszelki wypadek.


Po tym niemiłym zdarzeniu pani Jadwiga była w Sielance z awanturą, żeby przysłała firmę, która posprząta nieczystości. 
— Z nerwów, że nic nie robią w tej sprawie, nakrzyczałam, żeby jedna z siedzących tam pań, sama przyszła mi te gówna posprzątać — mówi pani Jadwiga.

— Administrator i Sielanka wiedzą o naszym problemie, ale nic nie robią — potwierdza Joanna Buzderewicz, sąsiadka pani Jadwigi. — Za to regularnie przyjeżdża do nas hydraulik, który udrażnia rury. Ostatnio był w sobotę przed Wszystkimi Świętymi.



— Ostatnio zaczęłam spisywać jak często sytuacja się powtarza — mówi Jadwiga Piwowarczyk. — W ciągu ostatnich pięciu miesięcy hydraulik przyjeżdżał do nas 10 razy. Musimy nasłuchiwać, czy w rurach nie zaczyna bulgotać. Jeżeli nie uchwycimy tego momentu, odchody wybijające z piwnicy mogą zalać nam łazienki. 


Wczorajszy dzień nie należał do przyjemnych. Po wejściu do klatki czuć było smród jak z szamba.

Lokatorki zadzwoniły po hydraulika, jednak nieczystości zaczęły już wybijać w muszki klozetowej i w brodziku.



— Nie wiemy dlaczego tak się dzieje, zgadujemy — powiedział nam Marek Zysk, hydraulik z Zakładu Usług Hydraulicznych i Gazowych Marek Bojanowski, po udrożnieniu rur. — Trzeba zrobić inspekcję wizyjną rur, wpuścić kamery, sprawdzić w jakim stanie są rury i co jest przyczyną. 
Pion rur jest drożny, problem zaczyna się w poziomie, w miejscu, gdzie rury biegną pod posadzką. Wczoraj z rur wypłynęła tylko czysta woda, gorszy smród jest wtedy, gdy wypływają ludzkie odchody. 


— Podjęliśmy działania w tej sprawie — zapewniał nas wczoraj (2.11) Mieczysław Szałachowski, prezes Sielanki. — Będą one polegały na próbie nowego przyłączenia odprowadzenia ścieków i tym samym poprawieniu spływu ścieków komunalnych do sieci miejskiej. W tym przypadku trzeba przeprowadzić inspekcję wizyjną. Jurto spotkam się z szefem hydraulików i omówimy sprawę.


Jak przyznaje prezes Sielanki, na ul. Wigilijnej są nietypowe budynki, w których bardzo głęboko pociągnięte są spady fundamentów (kamieniczki stoją na oryginalnych średniowiecznych fundamentach). Jego zdaniem problem tak długo przeciąga się w czasie, bo może również wynikać ze sposobu korzystania z urządzeń sanitarnych i zwraca uwagę na różne rzeczy, które hydraulicy znajdują w rurach.



Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama