— Woda z nieczyszczonego rowu melioracyjnego zalewa mi piwnicę, podchodzi na wysokość trzydziestu centymetrów — opowiada Janina Fijałkowska, 81-letnia mieszkanka Stalewa. — Dziesięć centymetrów wyżej znajduje się gniazdko elektryczne, do którego podłączony jest piec ogrzewający cały dom. Gdyby woda zalała to gniazdko, byłaby katastrofa.
Janina Fijałkowska mieszka z synem, któremu przekazała gospodarstwo. — Nieraz w nocy ja i syn nie śpimy. Pilnujemy, żeby woda nie podniosła się wyżej. Włączamy pompę na prąd, która wypompowuje wodę z piwnicy. Za prąd płacę od 300 do 650 zł co dwa miesiące — opowiada pani Janina. Kobieta stara się o pieniądze sołeckie, za które można by było oczyścić rów melioracyjny, z którego wylewa się woda i zalewa piwnicę oraz posesję Fijałkowskich.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!