Reklama

Stalewo: woda zalewa piwnicę

06/02/2011 14:09

— Woda z nieczyszczonego rowu melioracyjnego zalewa mi piwnicę, podchodzi na wysokość trzydziestu centymetrów — opowiada Janina Fijałkowska, 81-letnia mieszkanka Stalewa. — Dziesięć centymetrów wyżej znajduje się gniazdko elektryczne, do którego podłączony jest piec ogrzewający cały dom. Gdyby woda zalała to gniazdko, byłaby katastrofa.

Janina Fijałkowska mieszka z synem, któremu przekazała gospodarstwo. 
— Nieraz w nocy ja i syn nie śpimy. Pilnujemy, żeby woda nie podniosła się wyżej. Włączamy pompę na prąd, która wypompowuje wodę z piwnicy. Za prąd płacę od 300 do 650 zł co dwa miesiące — opowiada pani Janina. 
Kobieta stara się o pieniądze sołeckie, za które można by było oczyścić rów melioracyjny, z którego wylewa się woda i zalewa piwnicę oraz posesję Fijałkowskich. 


— Napisałam podanie do Rady Sołeckiej — mówi pani Janina. — Pieniądze na ten rok rada otrzyma w lutym. Staram się o to, żeby udrożniono rów melioracyjny. Ma on ok. 800 m długości. Biegnie nie tylko koło mojej posesji, ale również koło posesji pięciu innych mieszkańców Stalewa. U mnie jest najniżej, dlatego woda w pierwszej kolejności zalewa moje podwórko i piwnicę. 
W sierpniu ubiegłego roku, podczas zebrania wiejskiego, mieszkańcy Stalewa ustalili, że za pieniądze przyznane im na rok 2011 wyremontują drogę i zrobią parking. 
— W tym roku nie można już przenieść tych pieniędzy na inny cel — mówi Krystyna Sawicka, sołtys Stalewa. — Jedynie na przyszły rok można zaplanować kolejną inwestycję. A wodę w piwnicy mamy wszyscy, ja też. Włączam swoją prywatną pompę co trzy godziny i wypompowuję wodę. 
Następnego dnia po rozmowie z nami, Janina Fijałkowska zadzwoniła do naszej redakcji i poinformowała, że przyjechali do niej strażacy i wypompowali wodę, używając sprzętu strażackiego, pomp o wiele większych niż te zainstalowane w piwnicach. 


— Strażacy pracowali od godz. 8 do 15. Woda opadła w rowie za budynkami — mówi Janina Fijałkowska. — W nocy był mróz. Nie ma już takiego zagrożenia. Mogę spać spokojnie. Ale to jest zabezpieczenie tymczasowe.
Strażaków na pomoc mieszkance Stalewa wysłał wójt gminy Markusy. 
— Ten rów należy do właścicieli nieruchomości. Gmina nie jest stroną — tłumaczy Wacław Wielesik, wójt gminy Markusy. — A pieniądze sołeckie mają być przeznaczone na potrzeby wszystkich mieszkańców wsi.

Karolina Krajewska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama