Prośbę o pomoc w dostaniu się do jednego z mieszkań odebrali w środę elbląscy strażacy. O pomoc poprosiła ich rodzina 58-latka mieszkającego w centrum Elbląga. Nie mogli nawiązać kontaktu z mężczyzną, nie otwierał także drzwi. Takiego finału sprawy chyba się jednak nie spodziewali.
Strażacy szybko dotarli na miejsce. Chodziło o pomoc w dostaniu się do jednego z mieszkań przy ul. 1 Maja. 58-letni lokator nie odbierał telefonu, nie było z nim kontaktu, co zaniepokoiło rodzinę. Istniało więc podejrzenie, że mógł zasłabnąć w mieszkaniu. Tam jednak go nie znaleziono.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!