Reklama

Swojskością zdobywają dusze klientów. Vitalis w konkursie na usługę turystycznę

13/07/2011 17:39

To koło Elbląga jest takie fajne miejsce? — dziwią się ci, którzy na ekofarmę "Vitalis" przybywają po raz pierwszy. Świeże powietrze, swojskie jedzenie, łąki, lasy, stawy. Przytulne wnętrza, miejsce na ognisko, zwierzęta. Czego chcieć więcej? A to wszystko zaledwie dwadzieścia kilka minut jazdy samochodem z Elbląga.


Nie trzeba jechać w Bieszczady, żeby naprawdę odpocząć od miasta. Wystarczy dobrze poszukać. Bo "Vitalis" to miejsce niepozorne. Serce Parku Krajobrazowego Wysoczyzny Elbląskiej, gmina Młynary. Centrum lasu między miejscowościami Pomorska Wieś a Zaścianki. Właśnie tam leży miejscowość Zastawno, a w niej 90 hektarowe gospodarstwo agroturystyczne i ekofarma, o której mowa.

Tadeusz Kawa, właściciel gospodarstwa "Vitalis", doskonale wie, że najlepsze jest to, co swojskie. Jajecznica na śniadanie ze świeżo zniesionych jaj, chleb upieczony we własnym piecu i mleko prosto od krowy. To na dobry początek dnia.

Są i kozy. A to oznacza, że koziego mleka i świeżych serów nie brakuje. Wołowina, cielęcina? Tylko własne. Na farmie żyją owce, króliki, gęsi, indyki.
— Klienci mogą więc popatrzeć, jak ich polędwiczka chodzi po łące — żartuje Tadeusz Kawa.


Gospodarze farmy sami na niej mieszkają. Mówią, że ta farma to ich sposób na życie. Zatem wszyscy klienci są gośćmi w ich własnym domu. Nic więc dziwnego, że kto do "Vitalisa" przyjedzie raz, wraca. Nie dziwi też, że gospodarstwo ma coraz więcej stałych klientów z całej Polski i zza granicy.

— Dbamy o najwyższą jakość obsługi, a jednocześnie staramy się skracać dystans między nami, a klientami. Chcemy, żeby klient czuł się u nas jak w domu — Tadeusz Kawa uchyla rąbka tajemnicy sukcesu swojej ekofarmy.


Ekofarma "Vitalis" istnieje od 2007 r. W tym czasie zdobywa nie tylko coraz to nowych klientów, ale i nagrody. Przykład? Ich dzyndzałki warmińskie (rodzaj pierożków) zdobyły pierwsze miejsce i Puchar Marszałka w konkursie kulinarnym na najlepszą potrawę z mąki. Zaś w konkursie kulinarnym "Smaki Warmii Mazur i Powiśla na stołach Europy" ich antrykot wołowy w sosie z czerwonego wina zajął I miejsce, a metka farmerska - III miejsce.


Gospodarze nie zamierzają jednak osiąść na laurach. Cały poszerzają swoją ofertę. Gospodarze ekofarmy przygotowują m.in. atrakcje wodne. 

— Klienci do nas wracają, ale chcemy, żeby wracali jeszcze chętniej. Chodzi o to, żeby się nie znudzili — wyjaśnia Tadeusz Kawa.
ks

Ekofarma "Vitalis" została nominowana w kategorii usługi turystyczne w konkursie na "Najlepszy produkt i usługa Warmii i Mazur".
Organizatorem konkursu jest samorząd województwa warmińsko-mazurskiego, a współorganizatorami: spółka Edytor, wydawca "Gazety Olsztyńskiej" i "Dziennika Elbląskiego" oraz Polskie Radio Olsztyn S. A. Jesienią jury wybierze spośród nominowanych najlepsze produkty i usługi. Zwycięzcy otrzymają statuetki i będą mogli posługiwać się honorowym tytułem. Czytelnicy również mogą wskazywać swoje typy. Kupony ukazują się w każdą środę w "Dzienniku Elbląskim". Głosowanie prowadzone jest też w internecie na stronie (?)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama