Pojedynek koszykarzy Truso Elbląg z Itago Gdynia można śmiało określić najbardziej nieprawdopodobnym meczem elblążan w tym sezonie. Drużyny rozegrały między sobą drugi mecz w ciągu dwóch dni. W piątek elblążanie okazali się lepsi.
Zespół Truso do meczu podszedł osłabiony brakiem kontuzjowanego Jarosława Jakubowa oraz Kamila Sadowskiego. Spotkanie miało bardzo podobny przebieg do spotkania piątkowego. Słaba gra, brak skuteczności oraz proste, niewymuszone błędy sprawiły, iż Truso do przerwy zdobyło tylko 17 punktów i przegrywało 17:35. Elblążanie nie mieli sposobu na twardą grę gdynian oraz rzuty 3-punktowe gospodarzy, którzy w pierwszej połowie aż 6-krotnie "dziurawili" kosz Truso rzutami z dystansu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!