Na pewno nie będzie to twarda, sztywna blokada, tylko protest ostrzegawczy — mówi Damian Murawiec, rolnik spod Elbląga, który jest współorganizatorem kolejnego rolniczego protestu. We wtorek, 3 grudnia, traktory znów wyjadą na ulice naszego miasta.
— Znów wychodzimy na drogę, bo uważamy, że nasze postulaty nie zostały spełnione. Przez cały czas prowadzimy rozmowy z ministerstwem rolnictwa i z rządem i w dalszym ciągu nie jesteśmy usatysfakcjonowani i nie czujemy, aby nasze państwo reprezentowało rolników w 100 procentach, tak jak byśmy chcieli. Jest wiele zagrożeń, przede wszystkim zewnętrznych, które zgotowała nam Komisja Europejska. Musimy to nagłośnić i pokazać, z czym te zagrożenia mogą się wiązać — mówi Damian Murawiec, współorganizator protestów rolniczych w Elblągu, Pasłęku i na drodze S7.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!