Reklama

To było zabójstwo. 
Osiem lat więzienia 
za śmierć konkubenta


18/12/2012 12:12

Na osiem lat więzienia została skazana Dorota D., która ugodziła nożem konkubenta. Mężczyzna zmarł. Elbląski sąd uznał, że to było zabójstwo.

Tragiczne wydarzenia rozegrały się w jednej ze wsi gminy Markusy w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia tego roku. Dorota D. witała nowy rok ze swoim partnerem Piotrem S. Wspólne picie alkoholu zakończyło się awanturą, w trakcie której, jak ustalili policjanci, doszło do szarpaniny. Dorota D. tłumaczyła, że to mężczyzna miał w ręku kuchenny nóż. To właśnie nim został ugodzony. Jeden cios, zadany w klatkę piersiową, przyniósł tragiczne skutki. Mężczyzna zmarł.

37-letnia kobieta przyznała się do zadania ciosu. Od początku jednak broniła się twierdząc, że jej konkubent zginął w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Prokuratura oskarżyła ją o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu mężczyzny, który spowodował śmierć. Grozi za to do 12 lat więzienia.



Proces Doroty D. przed Sądem Okręgowym w Elblągu ruszył w połowie listopada. Kobieta tłumaczyła, że nie miała lekkiego życia z Piotrem S. Mężczyzna miał się awanturować bić ją, a nawet przed laty próbował utopić, czego świadkiem miało być jedno z dzieci kobiety. Ze strachu zdarzało się jej nie wracać do domu. — Dzwonił do mnie, wiedziałam, że jest pijany, bałam się wracać do domu. Była taka sytuacja, że kiedyś uciekłam z domu i na boso szłam do Elbląga — mówiła w sądzie oskarżona kobieta.


Sąd, skazując Dorotę D., zmienił kwalifikację prawną czynu. Uznał, że to było jednak zabójstwo. Kobieta ma spędzić za kratkami osiem lat.
AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama