Reklama

To nie były zapachy, a dopalacze. Właściciele sklepu skazani przez sąd

21/10/2016 14:57

Dwaj właściciele sklepu z "zapachami", który działał w Elblągu, zostali skazani przez sąd za handlowanie dopalaczami. Szymon I. oraz Rafał G mają spędzić rok za kratkami. W dopalaczach, które sprzedawano w ich sklepach, znaleziono m.in.: UR 144, mefedron czy etylokatynon - substancje silnie odurzające, pochodne amfetaminy i marihuany.

Sprawa o handel dopalaczami, która rozpoczęła się jesienią 2014 r. w elbląskim sądzie, była pierwszą taką w historii polskiego sądownictwa. Początkowo oskarżony o handel dopalaczami 28-letni Szymon I. miał odpowiadać razem ze wspólnikiem, Jakubem G. Jednak uporczywa nieobecność tego pierwszego na kolejnych, wyznaczanych przez sędziego terminach, skutkowała wyłączeniem jego sprawy do odrębnego postępowania. Jakub G. został już skazany. Od kary dwóch lat bezwzględnego więzienia odwołał się mecenas oskarżonego mężczyzny. Rozprawa apelacyjna nie została jeszcze wyznaczona.
Tymczasem do sprawy Szymona I. sąd dołączył dodatkowo postępowanie prowadzone przeciwko Rafałowi G., który wspólnie i w porozumieniu z Szymonem I. i Jakubem G. prowadził dopalaczowy biznes w Elblągu.

Wszystko zaczęło się od tego, że Sanepid dostał informacje, że w sklepie w centrum miasta są sprzedawane środki odurzające. W połowie 2012 r. w sklepie ruszyły pierwsze kontrole. Zabezpieczono wtedy m.in. susz, środki określane jako „kadzidełka”, czy pachnące "sole do kąpieli”.
— W ich składzie wyróżniono m.in. takie substancje jak mefedron (pochodna katynonu, wykazujący podobieństwo do amfetaminy - red.) oraz UR 144 (pochodna związków obecnych m.in w konopiach indyjskich- red.). Wszystkie one miały działanie silne psychoaktywne — wskazuje Marek Jarosz, dyrektor elbląskiego sanepidu.

W procesie Szymona I i Rafała G. odbyło się 11 rozpraw - każda za drzwiami zamkniętymi. Zeznawało kilkudziesięciu świadków. Były to głównie nastolatkowie, którzy na przestrzeni lat 2012-2014 poważnie zatruli się substancjami zakupionymi w „pachnącym domku” i wymagali hospitalizacji.
— Część z nich zaprzeczała, że zażywała środki odurzające. Sąd jednak popiera zarzuty zawarte w akcie oskarżenia i wymierza karę, jakiej chciał prokurator — mówił sędzia Sędzia Władysław Kizyk, podczas odczytywania wyroku w piątek (21.10).

Mężczyźni zostali skazani na rok więzienia. W piątek nie było ich w sądzie, podobnie jak obrońcy i prokuratora. Wyrok jest nieprawomocny.
as

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama