Reklama

Trener Arteniuk zwolniony. "Będę walczył o dobre imię". Film

04/04/2011 13:54

Nakłanianie piłkarzy, by celowo opóźnili rozpoczęcie ostatniego meczu ze Stalą Rzeszów — to jeden z zarzutów, jakie władze II-ligowej Olimpii Elbląg stawiają zwolnionemu dzisiaj trenerowi Tomaszowi Arteniukowi. Ten twierdzi, że wszystkie zarzuty są wyssane z palca i zapowiada walkę o dobre imię.

Tomasz Arteniuk, trener Olimpii Elbląg, został w poniedziałek zwolniony z pracy. Klub rozwiązał z nim kontrakt z jego winy ze względu na notoryczne łamanie przez trenera przepisów Olimpii i PZPN oraz brak odpowiedniej współpracy na linii trener - zarząd klubu.

W poniedziałek wieczorem dotychczasowy szkoleniowiec Olimpii spotkał się z dziennikarzami w elbląskiej restauracji. I ujawnił treść zarzutów stawianych mu przez zarząd klubu. A są to: doprowadzenie do zniszczenia naturalnej, trawiastej murawy boiska przy ul. Skrzydlatej poprzez nakazanie przeprowadzenia na tym obiekcie treningu, narażenie zdrowia piłkarzy, ktorzy trenowali na obiekcie będącym terenem budowy, kierowanie do kibiców Jezioraka gestów obraźliwych, wzbudzających w nich agresję oraz nakłanianie piłkarzy pierwszego zespołu do wypowiedzenia posłuszeństwa zarządowi klubu oraz nakłanianie do celowego opóźnienia rozpoczęcia meczu ze Stalą Rzeszów.



Jak tłumaczy Tomasz Arteniuk, te zarzuty są wyssane z palca. Zapowiedział walkę o dobre imię. Według niego, zarząd klubu rozwiązując kontrakt z jego winy chce w ten sposób uniknąć wypłaty premii (144 tys. zł brutto), określonej w kontrakcie, po zdobyciu przez drużynę awansu do I ligi
— Świętym prawem zarządu jest zwalnianie trenera. Ale taka forma rozstania jest nie do przyjęcia, jest żenująca i okrutna — mówił Tomasz Arteniuk.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=5xEgDPqK3vA[/youtube]

Tego samego zdania jest Bartłomiej Piór, członek zarządu Olimpii. Jako jedyny był przeciwny zwolnieniu dotychczasowego szkoleniowca. Pozostali czterej członkowie zarządu byli na tak.
— Przepraszam trenera za to, jak to się odbyło — powiedział Bartłomiej Piór.

Szkoleniowiec ujawnił także treść prośby do zarządu klubu, jaką złożył w klubie 31 marca. Poprosił w nim, w związku z dwumiesięcznymi zaległościami w wypłatach, o spotkanie zarządu z całym zespołem i przedstawienia planu naprawczego.

W poniedziałek zaraz po tym, jak informacja o zwolnieniu ujrzała światło dzienne trener Tomasz Arteniuk mówił, że jest w głębokim szoku. — Dostałem telefon od prezesa Jarosława Majkowskiego, który poinformował mnie, że dzisiaj w trybie pilnym spotkał się zarząd klubu i postanowił odsunąć mnie od prowadzenia pierwszej drużyny. Nie znam przyczyn tej decyzji, jestem w drodze do klubu — powiedział nam ok. godz. 14. — Wiem, że od 3-4 tygodni za moimi plecami były prowadzone rozmowy z trenerem Jarosławem Araszkiewiczem (jest wymieniany w gronie następców Arteniuka - red). To wszystko w momencie, kiedy drużyna ma za sobą serię nie przegranych dziewięciu meczów z rzędu, wiosną nie przegrała kolejnych czterech meczów i jest na drugim miejscu w tabeli.

Komunikat klubu Olimpia Elbląg:
Klub Sportowy Olimpia Elbląg informuje, że z dniem dzisiejszym (04.04.2011) rozwiązała umowę z trenerem Tomaszem Arteniukiem. Powodem takiej decyzji jest notoryczne łamanie przez trenera przepisów Klubu Olimpia i PZPN oraz brak odpowiedniej współpracy na linii trener – zarząd/klub. Jednocześnie pragniemy poinformować, że nazwisko nowego szkoleniowca zostanie podane do publicznej wiadomości podczas specjalnej konferencji prasowej, która odbędzie się we wtorek 5 kwietnia.
Krzysztof Fedak, rzecznik prasowy Olimpii Elbląg

[poll]365[/poll]




Historia Tomasza Arteniuka w Olimpii Elbląg jest bardzo bogata.

Przypomnijmy najważniejsze wydarzenia.


Tomasz Arteniuk trafił do klubu przy ul. Agrykola latem 2009 r., po tym jak z elbląskim zespołem rozstał się Tomasz Wichniarek. Arteniuk w poprzednim sezonie utrzymał drużynę w II lidze, w tym obiecał zdobycie awansu do I ligi. Elbląska drużyna po 21. kolejkach jest na drugim miejscu w tabeli. Do lidera Świtu Nowy Dwór Mazowiecki traci dwa punkty, ale ten ma do rozegrania jeden mecz więcej.

[gallery=4]12825[/gallery]
Szkoleniowiec w czerwcu ubiegłego roku przedłużył kontrakt z elbląskim klubem do końca tego sezonu. W przypadku awansu do I ligi miał zostać przedłużony na kolejny rok.

W minioną sobotę po zremisowanym meczu ze Stalą Rzeszów (1:1), szkoleniowiec wspomniał o "trudnej sytuacji w klubie". Nie chciał jednak rozwijać tego wątku, dziennikarzy odesłał do zarządu klubu. Prezes Łukasz Konończuk był zaskoczony wypowiedzią trenera

W kwietniu 2010 r. Tomasz Arteniuk zagroził odejściem z Olimpii, jeśli nie zmienią się władze klubu. Doszło do przedwczesnych wyborów nowego zarządu, po tym, jak stare władze wystąpiły o skrócenie ich kadencji. Władze przejęły osoby związane z sekcją piłki nożnej.

W maju 2010 r. Tomasz Arteniuk naraził się władzom Olimpii, po tym jak podczas wyjazdowego meczu doszło do incydentu z jego udziałem i ówczesnego drugiego trenera żółto-biało-niebieskich Przemysława Marusy. Jak relacjonowali świadkowie zdarzenia, w autobusie, którym podróżowali piłkarze, doszło do rękoczynów. Po tym zajściu Arteniuk został zawieszony w obowiązkach trenera pierwszego zespołu, a następnie ukarany finansowo. Ostatecznie zachował jednak posadę trenera elbląskiego zespołu, a z klubem rozstał się Marusa.
AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama