Wywózka na Syberię, tułaczka. Tak wyglądała znaczna część jego życia. A gdy już wydawało się, że znalazł swój dom, ten wraz z 6 tysiącami obrazów się spalił. Do tragedii doszło dwa lata temu. Nie poddał się i w wieku 82 lat zaczął tworzyć od nowa. Mowa o Alfonsie Kułakowskim. W środę wieczorem w Galerii ZUM odbył się wernisaż wystawy malarza.
Alfons Kułakowski urodził się w Osiczynie koło Berdyczowa w 1927 roku. Jako dziecko dwuletnie został wraz z rodzicami wywieziony na Syberię. Uciekł stamtąd po 15 latach. Studiował malarstwo w Ałma-Acie, tam też malował i wykładał. Dopiero w latach 90. ubiegłego wieku udało mu się zrealizować swoje marzenie i wrócić do Polski.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!