Reklama

"Uratował nam wszystkim życie". Zobacz film o bohaterze

20/12/2012 12:13

Policjanci badają sprawę zatrucia tlenkiem węgla 4-osobowej rodziny w miejscowości Dworki pod Gronowem Elbląskim. Tam 16 grudnia w nocy z nieszczelnych przewodów kominowych piecyka ulatniał się trujący gaz. Tylko dzięki czujności 20-letniego chłopaka, który zauważył jak jego młodszy brat dusi się i ma drgawki, udało się zapobiec tragedii rodzinnej. Chłopak obudził ojca, a on z kolei powiadomił służby ratunkowe.

W budynku wielorodzinnym w miejscowości Dworki pod Gronowem Elbląskim na parterze mieszka 4-osobowa rodzina. 53-letni mężczyzna sam wychowuje trzech synów w wieku 21, 20 i 11 lat. Jego żona zmarła 2 lata wcześniej na chorobę nowotworową. Rodzina dogrzewała się dwoma stalowymi piecykami typu „koza”. To właśnie one były nieszczelnie połączone kominem.

— Zdarzenie miało miejsce 16 grudnia około godziny 23.00 — informuje Jakub Sawicki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. — 20-letni Krzysiek feralnej nocy spał w jednym pokoju z braćmi. Chłopak jest niepełnosprawny z uwagi na niedowład dolnych kończyn i porusza się na wózku. Przebudził się w nocy i zauważył 11-letniego brata z drgawkami, który miał także problemy z oddychaniem.

Młody mężczyzna doczołgał się do sąsiedniego pokoju i obudził ojca. Ten z kolei przewietrzył mieszkanie i powiadomił służby ratunkowe. Do szpitala trafili wszyscy bracia. Jednak hospitalizacji wymagał tylko 11-letni Adrian. Był nieprzytomny i został przetransportowany do szpitala w Gdyni, gdzie umieszczono go w komorze hiperbarycznej.

— Przybyli na miejsce policjanci powiadomili strażaków z Elbląga — mówi Sawicki. — Funkcjonariusze wspólnie zadbali o to, aby rodzina mogła jeszcze tego samego dnia wrócić do domu. Dzień po zdarzeniu ze szpitala został wypisany także 11-letni Adrian. Teraz jego życiu i zdrowiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.

Z zeznań 53-latka wynika, że wszelkie przeglądy instalacji przewodów kominowych wykonywał sam, a ostatni przegląd z udziałem specjalistów był w 1992 roku. Mieszkanie zostało przewietrzone, a piece wygaszone do czasu zbadania ich przez zarządcę budynku oraz kominiarzy instalacji grzewczych.
kmf

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=I_VFkMN5xQw&list=UUFdlHB5WQQvrd6CIKLCz_-g&index=1[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama