Dwie godziny wolnego podarował prezydent urzędnikom, zmęczonym pracą w nieklimatyzowanych pomieszczeniach. Na takie względy raczej nie mają co liczyć osoby zatrudnione gdzie indziej. Zgodnie z prawem pracodawca musi im zapewnić jedynie nieograniczony dostęp do wody.
— W urzędzie, poza gabinetem prezydenta, nie ma klimatyzacji — mówi Monika Borzdyńska, rzecznik elbląskiego ratusza. — W wielu pomieszczeniach, szczególnie tych na poddaszu, jest bardzo gorąco. Ktoś zgłosił to do inspekcji pracy, która sprawdziła sytuację. W efekcie prezydent wydał rozporządzenie w sprawie skrócenia czasu pracy urzędnikom o dwie godziny.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!