— Moja córka przyszła na świat, w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Elblągu, w kwietniu, poprzez ciecie cesarskie. Wszystko dobrze wyglądało. Nasze szczęście nie trwało jednak długo — opowiada elblążanka, mama jednego z zakażonych dzieci. — Na trzeci dzień, po powrocie ze szpitala, zauważyłam u córci pęcherzyki ropne w pachwince. Pomyślałam, że to odparzenie. W następnych dniach pojawiły się kolejne w okolicy pępuszka i ucha.
Kobieta, wraz z mężem, zdecydowała się na wizytę z dzieckiem w szpitalu. Tam czekała ją przykra niespodzianka. — Lekarz spojrzał na dziecko i od razu wiedział, że to gronkowiec. Córcia musiała być hospitalizowana. Świat zawalił mi się na głowę — dodaje młoda mama.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!