Rosyjska waluta poleciała na łeb, na szyję. Za złotówkę w kaliningradzkich kantorach trzeba zapłacić już 20 rubli. — Teraz w polskich sklepach jest dla nas bardzo drogo — mówi Galina Smirnowa z Kaliningradu, którą spotkaliśmy w jednym z elbląskich marketów. Pełni obaw są właściciele sklepów w Braniewie. — Wszyscy pójdziemy z torbami.
W Kaliningradzie panika. Rosyjska waluta traci na wartości. I to mocno. W wtorek za euro w stolicy obwodu płacono aż 110 rubli. To rekord. Środa była już nieco lepsza, bo rubel nieco odrobił, ale szokowa terapia, jaką było podniesienie w nocy z poniedziałku na wtorek przez Centralny Bank Rosji stóp procentowych o 650 pkt. bazowych, do 17 procent, niewiele pomogła rublowi. Bo za euro trzeba było wczoraj zapłacić 84 ruble a za dolara 67, podczas gdy w grudniu zeszłego roku dolar kosztował ok. 35 rubli.Więcej przeczytasz w piątkowym wydaniu Dziennika Elbląskiego. Elektroniczne wydanie możesz kupić tutaj
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!