W sobotę na stadionie przy ul. Agrykola wystąpią piłkarze Concordii Elbląg, a ich rywalem będzie Stal Rzeszów (początek o godz. 15). Gospodarze mają za sobą dwie porażki z rzędu, z Wisłą Puławy i Pelikanem Łowicz 0:1.
— To nie będzie mecz, w którym zespoły będą bardziej koncentrowały się na tym, żeby nie stracić bramki — uważa trener gospodarzy Adam Boros. — Na pewno obie strony będą dążyły do zdobycia gola, więc emocji nie powinno zabraknąć. Goście mają tyle samo punktów co my (18-red), prezentują zbliżony poziom sportowy, w składzie mają też kilku doświadczonych zawodników. To my jednak gramy na własnym boisku i ten atut musimy wykorzystać.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!