— To dobra decyzja Urzędu Miejskiego, bo ułatwi nam działalność — komentuje Marcin Trudnowski, właściciel Grupy Wodnej. — Według mnie nie ma nic złego w tym, że prywatne podmioty prowadzą działalność na obiektach miejskich. Nie widzę powodu do tego, aby pozbawiać je takiej możliwości.
Jesienią w związku z nieporozumieniami dotyczącymi podziału godzin korzystania z pływalni przy ul. Robotnicznej między prywatne szkoły, Urząd Miejski zdecydował, że od 1 stycznia naukę pływania w całości przejmie administrujący pływalnią Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji. Decyzja wywołała burzę. Właściciele szkół pływania przekonywali, że nie można zmieniać zasad w trakcie gry. Magistrat ugiął się pod tymi argumentami. Zapowiedziano jednak kategorycznie, że prywatne podmioty znikną z pływalni od nowego roku szkolnegoChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!