Reklama

Wilki rozszarpują cielaki i owce 




10/09/2010 09:33

Nogi się pode mną ugięły, gdy rano na pastwisku zobaczyłem zabitego przez wilki cielaka — mówi Franciszek Bredziński, rolnik z Huty Żuławskiej, (gm. Milejewo). Rolnik od lipca stracił przez wilki sześć z osiemnastu cielaków.

Zobacz serwis Zwierzęta!

— Zranienia wskazują, że sprawcami były wilki — potwierdza Henryk Ławniczak, weterynarz. — Jeden ofiarę dusi, a drugi szarpie za tylne nogi. Cielak strasznie się męczy. Takie są prawa przyrody. Gdyby to psy atakowałyby, czyniłyby to bardziej chaotycznie. W tej okolicy od lat występują te zwierzęta. W pobliskim Przybyłowie wiele razy widziałem zagryzione owce i cielaki. Są łatwym łupem.

— Nie mam pieniędzy na "dokarmianie" wilków — mówi pan Franciszek. — Jeden cielak kosztuje około tysiąca złotych, a straciłem ich sześć. Będę ubiegać się o odszkodowanie. 
— Na początku roku straciłam trzy owce — mówi Dora Mross, współwłaścicielka hodowli owiec w Przybyłowie. — Za straty odpowiada państwo. Przyznano mi odszkodowanie. 


Dora Mross kłopoty z wilkami ma od kilku lat.
— W ubiegłym roku straciłam 17 sztuk — mówi. — W tym roku tylko trzy, ponieważ mam lepsze ogrodzenie. Wilki są bardzo sprytne potrafią podkopać się pod płotem, gdy nie mogą pokonać go inaczej.

Na wilki nie ma rady. Nie wolno do nich strzelać, bo są pod ochroną. 
— Wilki dziesiątkują szczególnie jelenie oraz sarny, zające lisy — mówi Wieńczysław Tylkowski, łowczy okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w Elblągu.

gw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama