Reklama

"Wolę pijanego rowerzystę niż pijanego kierowcę samochodu"

25/10/2013 11:26

Pijanym rowerzystom złapanym przez policjantów nie będzie już groziło więzienie. — Ta zmiana w polskim prawie zbliża nas ku cywilizowanej Europie — ocenia Marek Kamm, elbląski oficer rowerowy. Za to sceptycznie patrzą na zmiany elbląscy policjanci.

Prezydent Bronisław Komorowski podpisał właśnie nowelizację Kodeksu postępowania karnego i innych ustaw. Dzięki zmianom w prawie nietrzeźwi rowerzyści złapani przez policjantów nie będą już odpowiadali za przestępstwo, a za wykroczenie. Będzie im groziło 30 dni aresztu i grzywna w wysokości od 50 do 5 tys. zł. 




— Ta zmiana zbliża nas ku cywilizowanej Europie — ocenia Marek Kamm, elbląski oficer rowerowy. — Wielu rowerzystów trafiało do więzienia tylko za to, że jechali po pijanemu, a to wiązało się m.in. z tym, że byli umieszczani w rejestrze skazanych. O wiele liberalniejsze podejście do pijanych rowerzystów jest w Niemczech. Zmiana w polskim prawie to krok w dobrą stronę. 


Ale czy nowe przepisy nie spowodują, że na naszych drogach wzrośnie liczba pijanych rowerzystów? 

— Wolę pijanego rowerzystę niż pijanego kierowcę samochodu. Ten pierwszy, decydując się na jazdę po alkoholu, stwarza zagrożenie przede wszystkim tylko dla siebie — dodaje Marek Kamm.


Sceptycznie nowe przepisy oceniają elbląscy policjanci.

— Rowerzyści mogą poczuć się bardziej bezkarnie. Pamiętajmy, że często poruszają się tymi samymi drogami, co samochody — mówi Jakub Sawicki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. — W starciu z autem rowerzysta jest bez szans. Alkohol powoduje wyłączenie myślenia. Nowe przepisy mogą oznaczać więcej pijanych rowerzystów na naszych drogach, a także więcej spowodowanych przez nich kolizji, wypadów, więcej ofiar. Nie uważamy, żeby to był dobry pomysł — dodaje. 



Policjanci z Elbląga od początku roku przyłapali na jeździe po pijanemu 56 rowerzystów. Dotychczas za to przestępstwo groziła kara do 1 roku więzienia. 


— Ta modyfikacja jest podyktowana nieskutecznością obowiązujących od kilkunastu lat rozwiązań. Pomimo groźby dotkliwych kar liczba nietrzeźwych rowerzystów nie spadła — tłumaczy kancelaria prezydenta.
AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama