Do tej pory niewiele wspólnot zdecydowało się na wykupienie od miasta terenów bezpośrednio przylegających do ich domów. Tymczasem miastu bardzo zależy na takich transakcjach. Zachętą do kupowania przez wspólnoty działek ma być podwyższenie i tak już wysokiej bonifikaty.
Skupieni we wspólnotach właściciele mieszkań doskonale wiedzą, że to właśnie oni byliby najlepszymi gospodarzami przylegających do ich domów działek. Ale liczyć też umieją. Grunt kupiony z 90-procentową bonifikatą może nie jest tak bardzo drogi, ale o wykupioną działkę trzeba zadbać: posprzątać, skosić trawę, ostrzyć żywopłot, zimą odśnieżyć - a to wszystko kosztuje. Dopóki teren jest miejski, o porządek na nim musi zadbać miasto.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!