Reklama

Wychowanków domu dziecka w Marwicy czeka wyprowadzka

29/04/2016 13:11

Orle Gniazdo, czyli dom dziecka w Marwicy, już wkrótce opustoszeje? Na pewno w najbliższym czasie przeprowadzka czeka 12 dzieci z tej placówki.

Za cztery lata mają w Polsce zniknąć na zawsze duże domy dziecka. Zastąpią je kameralne placówki, w których zamieszka nie więcej niż 14 wychowanków. To efekt nowelizacji ustawy o rodzinnej opiece zastępczej. Do tej rewolucji szykuje się już dom dziecka w Marwicy (gmina Rychliki). Placówka opiekuje się obecnie 30 dziećmi. Wiadomo już, że dwanaścioro z nich czeka przeprowadzka do budynku w Zielonce Pasłęckiej, w którym mieścił się ośrodek zdrowia.

— Większość samorządów stanęła przed wyzwaniem: kupić, zaadaptować jakiś budynek, czy wybudować go od nowa — mówi Leszek Czyżewski, dyrektor Placówki Opiekuńczo — Wychowawczej „Orle Gniazdo” w Marwicy. — My wyremontujemy budynek po ośrodku zdrowia w Zielonce Pasłęckiej. Część potrzebnych na to pieniędzy mamy chcemy pozyskać z unijnego projektu, część dołożą władze powiatu elbląskiego. Mamy osoby, które wspierają naszą placówkę od dawna, zapewne i one o nas nie zapomną przy tej okazji.

Pozostali wychowankowie „Orlego Gniazda” również opuszczą placówkę. Dyrektor ma już i pomysł i koncepcję dokąd.

— Utrzymywanie tak dużego budynku, jaki mamy w Marwicy, dla tak niewielu wychowanków byłoby nierentowne. O tym, gdzie zamieszkają nie chciałbym jednak na razie mówić. Ale mam nadzieję, że moja koncepcja się powiedzie — mówi Czyżewski.

Chociaż reforma rodzinnej opieki zastępczej wiąże się z dużymi kosztami, zarówno dla samorządów, jak i funkcjonujących już placówek, to zdaniem Leszka Czyżewskiego warto je ponieść. 


— W placówce, którą mamy w Pasłęku, mieszka obecnie 14 wychowanków i właśnie z perspektywy tego doświadczenia mogę stwierdzić, że im mniejsza placówka, tym jest lepsza dla dzieci. Nigdy nie będzie to ich prawdziwy dom rodzinny, ale w małej placówce warunki są zbliżone do domowych — wyjaśnia dyrektor. — W takiej placówce dzieci same robią zakupy, planują domowy budżet i codzienny jadłospis. Nie ma kucharek, praczek, sprzątaczek. Dzieci uczą się po prostu życia. 


Kiedy wychowankowie opuszczą „Orle Gniazdo”?

— Mam nadzieję, że w Zielonce Pasłęckiej spędzą już Boże Narodzenie — zapowiada Czyżewski. 

daw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama