Reklama

Wziął kredyt we frankach na zakup mieszkania w Elblągu. "Moja rata w czwartek urosła o 100 złotych"

15/01/2015 19:43

- Ostatnia rata kredytu wyniosła 900 złotych. Szacuję, że w czwartek wzrosła o około 100 złotych - mówi 38-letni elblążanin, który w 2008 r. zaciągnął kredyt we frankach szwajcarskich na zakup mieszkania w Elblągu.

Czwartek (15.01) przyniósł złe wieści dla osób, które mają kredyt we frankach. Cena szwajcarskiej waluty poszybowała i to mocno - w ciągu dnia sięgała nawet 5,15 zł. Jeszcze tego samego dnia spadła do 4,20 zł za franka. Ale to i tak spory problem dla tych, którzy posiadają kredyty w tej walucie.

- Kredyt wziąłem w 2008 r., kiedy frank kosztował niewiele ponad 2 zł. Pożyczyliśmy z żoną 60 tys. franków na zakup niewielkiego mieszkania w Elblągu - opowiada 38-letni elblążanin. - Na początku rata wynosiła na złotówki około 750 zł. W ostatnich latach przyzwyczaiłem się, że powoli rosła. Ostatnio płaciłem 900 zł. W czwartek przez cały dzień z dużym niepokojem śledziłem kurs franka. W ciągu dnia kosztował już nawet 5,20 zł. To byłaby katastrofa. Po południu widziałem, że jego cena spadła do 4,15 zł - to i tak dużo więcej niż dzień wcześniej. Szacuję, że teraz moja miesięczna rata wzrosła o około 100 zł. To jeszcze nie jest armagedon, na szczęście nie brałem dużego kredytu. Co mają jednak powiedzieć ci, którzy wzięli kredyt np. 200 tys. franków? Co ja zrobię? Zachowam spokój. Nie opłaca mi się teraz przewalutować kredytu. Będę płacił większą ratę, a wydawał mniej na życie.
wysłuchał AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama