Reklama

Za kilka lat popluskamy się w parku wodnym?

12/02/2013 14:20

Zaczynamy od nowa, ale nie od zera — podkreśla prezydent Elbląga Grzegorz Nowaczyk, mówiąc o kolejnym już pomyśle na wybudowanie w mieście parku wodnego. Czy na końcu drogi, na którą samorząd właśnie wszedł, powołując do życia spółkę miejską Aquapark, elblążanie rzeczywiście będą się mogli popluskać w zapełnionymi wodnymi atrakcjami basenach?

— Jeżeli wszystko pójdzie po naszej myśli, pod koniec 2014 roku będzie mogła ruszyć budowa aquaparku — zapowiedział prezydent Elbląga Grzegorz Nowaczyk podczas niedawnej konferencji prasowej.

Optymizm gospodarza miasta bierze się stąd, że tym razem to banki podpowiedziały elbląskim samorządowcom, jak mogą pomóc przyszłym inwestorom w uzyskaniu pieniędzy na tak dużą inwestycję.

Jeszcze w ubiegłym roku władze Elbląga miały nadzieję, że aquapark uda się wybudować w partnerstwie publiczno - prywatnym. Niestety, żaden inwestor nie był skłonny do sfinansowania budowy parku wodnego i - po zakończeniu inwestycji - do łożenia na jego utrzymanie. Ta droga zawiodła, bo współpracujący z miastem inwestorzy mieli kłopoty z przekonaniem banków, że warto pożyczyć pieniądze na aquapark. Teraz ma być inaczej. Samorząd powołał już spółkę miejską, co ma wzmocnić wiarygodność planowanej inwestycji wśród analityków bankowych.

Czytaj także: Wraca temat aquaparku. Miasto chce dać na niego więcej kasy

— Dzisiaj idziemy inną ścieżką, niż jeszcze półtora roku temu — podkreślił prezydent. — Też szukamy inwestorów, ale wysyłamy w ich kierunku czytelny sygnał, że chcemy się zaangażować w utrzymanie parku po jego wybudowaniu, na przykład poprzez wykupywanie lekcji nauki pływania dla uczniów.

Na razie jest trzech inwestorów, zainteresowanych wybudowaniem w Elblągu aquaparku. Prezydent nie ukrywa, iż ma nadzieję, że to grono się powiększy. Oczywiście nowo powołana prezes spółki Aquapark Urszula Kocięcka już z nimi nawiązała kontakt.

Zobacz także: Urszula Kocięcka została prezesem spółki Aquapark Elbląg

— Jednak najważniejsze zadanie na dzisiaj to przygotowanie dokumentacji, w tym specyfikacji istotnych warunków zamówienia i programu funkcjonalno - użytkowego przyszłego kompleksu — podkreśliła pani prezes. — Dopiero to będzie podstawą do konkretniejszych rozmów z inwestorami.

Na swoją działalność, w tym na przygotowywanie potrzebnej dokumentacji, spółka ma w tym roku pół miliona złotych. Na razie pani prezes jest jedyną zatrudnioną w niej osobą. Zarabia 6,5 tys. zł brutto. To najniższe wynagrodzenie, jakie otrzymują szefowie elbląskich spółek komunalnych.

— Oczywiście, jeżeli pani prezes spełni nasze oczekiwania, będzie mogła liczyć na podwyżkę — nie ukrywał prezydent.

Więcej o aquaparku: Aquapark w Elblągu w 2014 roku?

W połowie roku załoga spółki się powiększy. Aquapark przejmie 25 pracowników krytej pływalni i basenu odkrytego (pilnuje go dwóch stróżów). W ubiegłym tygodniu wiceprezydent Adam Witek i pani prezes spotkali się z tym ludźmi, żeby porozmawiać o ich przyszłości.

Pracownicy chcieli przede wszystkim wiedzieć, czy nie będą zwolnieni.

— Nikt nie straci pracy — zapewniła Urszula Kocięcka. — Co więcej, rysują się przed nimi naprawdę atrakcyjne perspektywy rozwoju zawodowego.

— Wtajemniczyliśmy tych państwa w nasze plany — podkreślił Adam Witek. — Powiedzieliśmy, że przygotowywane są uchwały związane z majątkiem spółki, które dadzą jej moc kredytową. Dzięki temu stanie się ona partnerem do rozmów z instytucjami finansowymi.

Spółce ma być przekazany majątek krytej pływalni i basenu przy ul. Spacerowej, w tym 8,5 ha ziemi, na której ma powstać aquapark. Właśnie trwa wycena tego majątku.
Grażyna Gosk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama