Od ponad dwóch miesięcy elbląskie zakłady rehabilitacji nie rejestrują już chorych wymagających leczenia. Na początku czerwca skończyły się pieniądze przekazane na terapie z Narodowego Funduszu Zdrowia. Pacjenci potrzebujący pomocy muszą więc zacisnąć - dosłownie - zęby i czekać do przyszłego roku. Mogą też za rehabilitację zapłacić z własnej kieszeni, najlepiej nie przyznając się, że są... ubezpieczeni.
Kąpiel czterokomorowa, lasery, masaże, prądy, tonoliza i ultradźwięki. Z tego wszystkiego, osoby potrzebujące rehabilitacji, w Elblągu nie skorzystają. Wszystkie placówki wstrzymały rejestrację pacjentów na ten rok, ponieważ wyczerpały już limit środków z Narodowego Funduszu Zdrowia. — Nie mieliśmy innego wyjścia, tym bardziej, że Fundusz nie wypłaca pieniędzy za wykonane nadlimity — tłumaczy Ryszard Werchowski, dyrektor SPZOZ Centrum Rehabilitacji przy ul. Królewieckiej w Elblągu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!