Kiedy na Zawadzie doczekamy się podjazdów czy choćby oznakowań, które ułatwią życie niewidomym — pyta mieszkanka dzielnicy. — Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze — odpowiada Zdzisław Łukaszewski, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Zakrzewo, i dodaje, że spółdzielni po prostu nie stać na dostosowanie jej siedziby do potrzeb osób niepełnosprawnych.
— Od wielu lat SM Zakrzewo nie robi absolutnie nic w kwestii ułatwień dla osób niepełnosprawnych — twierdzi Ewa Pawelec, mieszkanka Zawady. — Mam niepełnosprawnych rodziców. Są to ludzie prawie niewidomi z ograniczoną sprawnością ruchową. Bardzo dziwi mnie to iż od tylu lat spółdzielnia lekceważy starsze i schorowane osoby.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!