Reklama

Zgłosiła, że została napadnięta... Tak naprawdę zgubiła portfel i bała się reakcji partnera

12/04/2016 13:22

35-letnia kobieta zgłosiła, że została napadnięta przez nieznanego jej mężczyznę, gdy wychodziła ze sklepu. Sprawca, z założonym kapturem na głowę, miał ją uderzyć w tył głowy, zabrać portfel i uciec. Prawda okazała się trochę inna.

— 35-letnia kobieta dokładnie opisała policjantom mężczyznę, który wybiegł ze sklepu za nią, uderzył ją pięścią w tył głowy, a następnie wyrwał portfel, który ta próbowała schować do kieszeni — mówi podkom. Krzysztof Nowacki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Policjanci już na początku odzyskali „skradziony” portfel, który 35-latka pozostawiła... w sklepowym koszyku.
— Rozmawiali także z jednym ze świadków, który potwierdził, że widział jak kobieta opuszczała sklep i był zdziwiony całą relacją o napadzie. Powiedział policjantom, że przecież by zareagował widząc takie zdarzenie — dodaje podkom. Nowacki.

Funkcjonariusze nabrali podejrzeń, że cały napad został wymyślony. Pozostało jeszcze ustalić, dlaczego kobieta zgłosiła rozbój oraz oddać jej portfel. Podczas rozmowy z policjantami 35-letnia Marta K. cały czas podtrzymywała swoją wersję o napadzie.
— Gdy policjanci powiedzieli o swoich ustaleniach, to musiała minąć spora chwila, żeby kobieta przyznała się do tego, że zeznała nieprawdę. Tłumaczyła, że zrobiła tak, ponieważ obawiała się reakcji swojego partnera na wieść o zgubionym portfelu z pieniędzmi. Teraz Marta K. odpowie za zawiadomienie policji o niepopełnionym przestępstwie. Może jej grozić kara do 2 lat więzienia — informuje podkom. Nowacki.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama