Włóczyłem się po mieście codziennie pijany. Spałem w klatkach schodowych. Postanowiłem skończyć z alkoholem, bo jak nie, to kiedyś padnę i nie wstanę więcej. A ja chcę żyć. Mam wnuczki — opowiada pan Jan, który znalazł schronienie przed mrozem w domu dla bezdomnych w Elblągu.
Podczas ostatnich mrozów placówka przy ul. Nowodworskiej pękała w szwach. W ostatnich tygodniach liczba pensjonariuszy w domu dla bezdomnych przy ul. Nowodworskiej rosła praktycznie bez przerwy. Rekord padł w nocy z minionego czwartku na piątek, kiedy schronienie przed mrozem znalazło tutaj w sumie 113 mężczyzn. 56-letni pan Jan był jednym z nich.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!