Reklama

Żurawiec: Orlik zamknięty, chociaż otwarty



02/04/2011 19:16

Kompleks sportowy Orlik w Żurawcu (gm. Markusy) z wielką pompą został otwarty w październiku ubiegłego roku. — Niestety, od tego czasu dzieci ze wsi i okolic nie mogą korzystać z boisk, a bramki są obwiązane łańcuchem i pozamykane — mówi pani Agnieszka, mieszkanka Markus. — Dlaczego tak się dzieje — pytają mieszkańcy Żurawca.

Obiekt sportowy w Żurawcu kosztował ponad milion złotych. Składa się z dużego boiska do gry w piłkę nożną o wymiarach 66 m na 32 m ze sztuczną trawą oraz boiska wielofunkcyjnego o nawierzchni tartanowej, na którym można grać w siatkówkę czy piłkę ręczną. Jest również budynek socjalny, w którym znajdują się szatnie z natryskami, toalety, pomieszczenia dla nauczycieli. 




— To wszystko naprawdę wygląda bardzo ładnie. Oprócz boisk jest tam również plac zabaw dla maluchów — dodaje pani Agnieszka. — Wraz z siostrą i naszymi rodzinami byłyśmy na otwarciu kompleksu. Dzieciaki były zachwycone. Co z tego skoro od tamtego czasu nie można korzystać z orlika. To znaczy nie wszyscy mogą, bo przecież trenują tam piłkarze z Elbląga i Markus. 
Dzieci z Żurawca mogą korzystać z boiska tylko w trakcie lekcji wychowania fizycznego. Po południu obiekt rzeczywiście jest zamknięty dla młodych mieszkańców gminy Markusy. 
— Ze swoim synem jeżdżę na orlika do Rychlik — dodaje mieszkanka Żurawca. — Tam panuje zupełnie inna atmosfera. Boisko jest otwarte, jest dostęp do piłek. Kiedy tak samo będzie u nas?


Na "prawdziwe" otwarcie Orlika mieszkańcy wsi będą musieli jednak poczekać jeszcze jakiś czas. Za problemy odpowiadają trudności z zatrudnieniem wykwalifikowanego animatora sportowego.
— W tej chwili osoba, która będzie pełniła tą funkcję przechodzi odpowiednie szkolenie — wyjaśnia Jerzy Dobrzański, zastępca wójta gminy Markusy. — To zakończy się prawdopodobnie za miesiąc, dopiero wtedy, gdy piecze nad boiskiem będzie miał animator, będziemy mogli je udostępnić mieszkańcom. 
Władze gminy przypominają, że poszukiwania odpowiedniego kandydata na to stanowisko rozpoczęły już w ubiegłym roku. Niestety, nie zgłosił się nikt z odpowiednimi kwalifikacjami. Został zatrudniony jedyny chętny. Teraz musi podnieść swoje kwalifikacje.

Jednak, nie tylko brak animatora jest problemem. 
— Zakwestionowano jakość boiska wielofunkcyjnego — dodaje Dobrzański. — To powinien jednak poprawić wykonawca w ciągu kilkunastu najbliższych dni. Nam również zależy na tym, żeby jak najszybciej otworzyć orlika. 
Niestety, o tych problemach nikt dotychczas nie powiadomił samych zainteresowanych, czyli dzieci i młodzież z Żurawca. 
— Jesteśmy nie tylko oburzeni tym co się dzieje, ale i ciekawi kto za to odpowiada — mówią mieszkańcy.
— Rzeczywiście, warto poinformować mieszkańców. Postaramy się zrobić to za pośrednictwem dyrektora szkoły w Żurawcu — zapewnił nas zastępca wójta.


Natasza Jatczyńska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama