Swoją przygodę z bieganiem rozpoczęła sześć lat temu. Bakcylem sportu zaraził ją życiowy partner. — Przebiegnięcie kilometra było dla mnie w tamtym okresie cięższe niż dzisiaj maratonu — mówi Beata Nienadowska. Dzisiaj ma za sobą udział w 28 maratonach i ultramaratonie w Bieszczadach. Miesiąc temu wystartowała w maratonie w Tokio. Wróciła z niego z życiowym rekordem.
Niewielki pokój na ostatnim piętrze elbląskiej komendy policji. Na ścianach błyszczą medale, półki uginają się pod ciężarem pucharów. To trofea "wybiegane" przez ostatnich sześć lat. W tym pokoju Beata Nienadowska, zastępca naczelnika Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu, spędza osiem godzin dziennie. Gdy nie ściga przestępców, ściga się sama ze sobą. Wkłada sportowy strój i biega. Najchętniej po Bażantarni.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!