Reklama

Zabił babcię, ale nie trafi do więzienia. Zabójstwo z Jaśminowej do umorzenia

10/06/2016 14:54

Kiedy Daniel Z. zabijał nożem swoją babcię był niepoczytalny. Tak uznali biegli psychiatrzy i psychologowie, którzy badali 26-letniego elblążanina. To oznacza, że Daniel Z. nie będzie przed sądem odpowiadał za morderstwo, a zostanie skierowany na leczenie do zamkniętego szpitala psychiatrycznego.

Do zabójstwa 64-letniej kobiety w hotelowcu przy ul. Jaśminowej doszło 15 lutego tego roku. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Elblągu. Do śledczych dotarła właśnie opinia biegłych psychiatrów i psychologów, którzy badali 26-letniego Daniela Z., wnuka kobiety, podejrzanego o jej zabicie.

Biegli ocenili, że 26-latek nie wiedział co robi, kiedy zabijał babcię.
— Z opinii wynika, że Daniel Z. miał zniesioną zdolność rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim zachowaniem — powiedział nam Marcin Rost, szef Prokuratury Rejonowej w Elblągu.
Taka opinia oznacza, że prokuratura nie przygotuje aktu oskarżenia w tej sprawie. Daniel Z., któremu groziło nawet dożywocie, uniknie procesu.
— Prokurator w najbliższych dniach przygotuje wniosek do sądu o umorzenie postępowania oraz o umieszczenie mężczyzny w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym, gdzie będzie leczony — wyjaśnia prokurator Rost.

Do zabójstwa doszło w hotelowcu przy ul. Jaśminowej w Elblągu 15 lutego tego roku. 26-letni Daniel Z. nożem podciął gardło swojej babci. Ciało 64-letniej kobiety odkrył sąsiad, zaalarmowany wcześniej krzykami dobiegającym z mieszkania. Na pomoc dla kobiety było za późno. Daniel Z. został zatrzymany trzy godziny później w zupełnie innej części Elbląga - przy ul. Szarych Szeregów.
— W rozmowie z policjantami był chaotyczny. Przyznał się do zabójstwa babki. Powiedział, że zrobił to z powodu „głosów, jakie słyszał w głowie”. Jak ustalili wcześniej policjanci leczył się psychiatrycznie. Był także karany za niszczenie mienia, bójki, kradzieże — mówił nawet wtedy Jakub Sawicki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Po zatrzymaniu 26-latek został umieszczony na trzy miesiące, decyzją sądu, w szpitalu psychiatrycznym w Starogardzie Gdańskim. Tam przeszedł badania z udziałem biegłych psychiatrów i psychologów.

W naszym regionie podobna historia wydarzyła się na początku ubiegłego roku w Braniewie. W mieszkaniu przy ul. Sucharskiego, doszło do awantury. Pod wskazany adres natychmiast wysłano policyjny patrol. Okazało się, że drzwi wejściowe były zamknięte, funkcjonariusze postanowili je wyważyć. Wewnątrz zastali 31-letniego Krzysztofa S. i oraz jego zakrwawioną matkę. Policjanci obezwładnili podejrzanego, a następnie niezwłocznie przystąpili do udzielania pomocy poszkodowanej. Kobieta zmarła.

Krzysztof S. trafił na obserwację do szpitala psychiatrycznego w Starogardzie Gdańskim. Lekarze psychiatrzy orzekli, że był niepoczytalny. Na podstawie tej opinii Sąd Okręgowy w Elblągu, na wniosek Prokuratury Rejonowej w Braniewie, umorzył postępowanie i zdecydował o umieszczeniu Krzysztof S. w szpitalu psychiatrycznym. Lekarze zostali zobowiązani do informowania sądu co pół roku o stanie jego zdrowia.
AKT

Czytaj także: Zwłoki 64-latki w mieszkaniu na Jaśminowej. Ktoś podciął jej gardło
Czytaj także : "Kazały mi to zrobić głosy. 26-latek przyznał się do zabicia babci
Czytaj także: Daniel Z. zabił babcię. Nie trafi do więzienia? Jest taka możliwość
[gallery=4]82044[/gallery]

[youtube]https://youtu.be/3ZH-AxcqDds[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama