Reklama

270 złotych w dwa dni za zbieranie żołędzi. Iście owocna jesień

05/10/2011 08:16



Jak się okazuje na owocach dębu i kasztanowca można nieźle zarobić. Najbardziej zapaleni zbieracze do skupów przynoszą setki kilogramów tych orzechów. 



Za kilogram żołędzi w Starym Siedlisku (gm.Wilczęta) zbieracze mogli dostać 1, 70 zł.

O miejscach skupu ludzie dowiadują się w różny sposób. Najczęściej jest to poczta pantoflowa. Wtajemniczeni wiedzą kto, gdzie i za ile skupuje. Ale niechętnie dzielą się swoją wiedzą. Obawiają się konkurencji. Zdarza się jednak, że informowane jest większe grono.


— Ja widziałam taką kartkę na słupie ogłoszeniowym obok posterunku policji w Młynarach ― mówi pani Krystyna, emerytka zbierająca żołędzie.




W okolicach Młynar najbardziej oblegane są dęby rosnące przy ulicy Dworcowej i przy drodze na Elbląg. Tam przez kilka dni żołędzie razem z rodziną i znajomymi zbierała pani Marzena z Zaścianek (gm. Młynary).


— Dziś mam 30 kilo, ale zbieram dopiero od kilu godzin, wczoraj jak zaczęłam z rana to zebrałam 60 kilogramów ― mówi kobieta. ― Jak się sprężyć to można i sto kilo na dzień zebrać ― dodaje towarzysząca jej znajoma.




Jak powiedziała nam Magda Brodowska, która zbiera żołędzie w Młynarach w ciągu dwóch dni udało jej się zebrać ponad 160 kilo żołędzi.
— 270 złotych w dwa dni, gdzie indziej tyle zarobię? Chyba musiałabym zagranicę wyjechać ― żartuje. 



zg

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama