65 minut trwał eksperyment sądowy w mieszkaniu, w którym w grudniu 2008 r. zmarł 1,5-roczny Szymonek. To część procesu, który ma wyjaśnić okoliczności tego zdarzenia oraz pozwolić na osądzenie Tomasza M., oskarżonego o śmiertelne pobicie chłopczyka.
Tomasz M., który jest na wolności, twierdzi, że 1,5-roczny Szymonek zmarł w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Mężczyzna miał się przewrócić podczas karmienia chłopczyka na podłogę i wtedy powstały śmiertelne obrażenia. Inne są ustalenia prokuratury. Zdaniem śledczych, mężczyzna zadał chłopczykowi cios w brzuch, dlatego powinien zostać skazany za pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Za to grozi mu surowsza kara.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!