Reklama

7 lat wyłudzał pieniądze na chorą dziewczynkę. Ma oddać po 10 zł

15/04/2014 14:54



Nie trafi do więzienia, ale ma zwrócić 10 złotych każdej osobie, która wpłaciła mu pieniądze na leczenie rzekomo chorej na nowotwór dziewczynki. 60-letni Ludwik Z., który zwracał się o "pomoc do ludzi dobrej woli", został skazany przez sąd.





Ludwik Z., 60-letni rencista z okolic Elbląga, zgodził się dobrowolnie poddać karze, co znacznie przyspieszyło wydanie wyroku w tej sprawie. Proces mógłby trwać długo ze względu na liczbę pokrzywdzonych - tych, jak wynika z ustaleń prokuratury, było ponad 200. A tak wyrok zapadł po czterech miesiącach od wysłania aktu oskarżenia przez prokuratora. Sam wyrok, który jest już prawomocny, spisany jest na blisko 100 stronach.

Mężczyzna nie trafi za kratki. Sąd skazał go na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Mężczyzna zobowiązany został także do częściowego naprawienia wyrządzonych przez siebie szkód.


— Mężczyzna ma wpłacić pokrzywdzonym po 10 złotych — informuje Dorota Zientara, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu.

Pierwotnie sąd zaznaczył, że ma to uczynić w ciągu trzech lat. Ten zapis został jednak usunięty z wyroku, chociaż decyzja w tej sprawie jest nieprawomocna i może ją zaskarżyć np. prokurator. 


Jak ustalili policjanci, mężczyzna posługując się sfałszowanym zaświadczeniem lekarskim wyłudzał pomoc, głównie finansową nie tylko od osób prywatnych, ale również i firm. Kartki z prośbą o pomoc dla dziewczynki chorującej na nowotwór oraz fałszywym zaświadczeniem rozsyłał po całej Polsce. Pierwsze wpłaty na jego konto zaczęły trafiać w... 2005 r.!

— Wysokość wpłat kształtowała się od 20 do 500 zł. Zdarzało się, że wpłacający robili stałe zlecenia comiesięcznej wpłaty np. w wysokości 20 zł — informował w ubiegłym roku, jeszcze przed zakończeniem śledztwa w tej sprawie, asp. Krzysztof Nowacki z zespołu prasowego policji w Elblągu. — Pieniądze przeznaczał na swoje potrzeby, w tym również na alkohol.


Sprawa wyszła na jaw, gdy mężczyzna, do którego 60-latek zwrócił się o pomoc, sprawdził czy osoba podana w zaświadczeniu faktycznie leczyła się w szpitalu. Otrzymał potwierdzenie, że nie było takiej osoby, a pracownicy szpitala zgłosili sprawę na policję. Ludwik Z. nie był wcześniej karany.
Czytaj również: Przez 7 lat prosił ludzi o pomoc. Ktoś go wreszcie sprawdził
AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama