Po zagraniu 40-minutowego koncertu jestem chudszy o dwa kilogramy, więc nagranie tej płyty kosztowało go trochę tych kilogramów.
Na akordeonie zaczął grać, gdy miał sześć lat. I była to miłość od pierwszego wejrzenia. Dzisiaj okazuje się, że także na całe życie. Akordeonista Robert Furs zakończył pracę nad swoją pierwszą płytą. Ta dla melomanów będzie zaskoczeniem, ponieważ znalazł się na niej repertuar, który rzadko bywa kojarzony z tym instrumentem, m.in. Sonata f-moll Jana Sebastiana Bacha, Kukułka Domenicio Scarlattiego, Asturia Niccolo Paganiniego.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!