Elbląski aeroklub pożegnał się ze swoim największym samolotem. An-2, popularny "Antek", trafił po sprzedaży na lotnisko w Zegrzu Pomorskim. Maszyna służąca do lotów widokowych i skoków spadochronowych była zbyt kosztowna dla Elbląga.
— Przez dwa lata dokładaliśmy do tego interesu — mówi Maciej Leśniewski, dyrektor Aeroklubu Elbląskiego. — By skok finansował się powinien kosztować przynajmniej 150 złotych, a u nas kosztował około 90 złotych. Ta cena jest opłacalna ale dla samolotów turbinowych, a nie takich dwupłatowców jak An-2 — dodaje dyrektor Leśniewski.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!