Reklama

Antek pożegnał aeroklub. "Dokładaliśmy do tego interesu"

11/06/2012 12:03

Elbląski aeroklub pożegnał się ze swoim największym samolotem. An-2, popularny "Antek", trafił po sprzedaży na lotnisko w Zegrzu Pomorskim. Maszyna służąca do lotów widokowych i skoków spadochronowych była zbyt kosztowna dla Elbląga.



— Przez dwa lata dokładaliśmy do tego interesu — mówi Maciej Leśniewski, dyrektor Aeroklubu Elbląskiego. — By skok finansował się powinien kosztować przynajmniej 150 złotych, a u nas kosztował około 90 złotych. Ta cena jest opłacalna ale dla samolotów turbinowych, a nie takich dwupłatowców jak An-2 — dodaje dyrektor Leśniewski.


Dyrektor Leśniewski zapewnia, że rozstanie z "Antkiem" to pierwsze i zarazem ostatnie pożegnanie tego typu w elbląskim aeroklubie.
 Pożegnanie "Antka" nie oznacza również pożegnania ze skokami spadochronowymi w Elblągu. Samolot An-2 zastąpi tu najprawdopodobniej (decyzja ma zapaść dzisiaj) znacznie bardziej ekonomiczna Cesna.


— Cesna może przyjąć na swój pokład 4-5 skoczków. "Antek" startował, gdy było 12 osób chętnych na skok. Czasami samolot musiał czekać i pół dnia, by zebrało się tylu skoczków — mówi dyrektor Maciej Leśniewski.

wch

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama