Mam trudną sytuację materialną, potrzebowałem pieniędzy i chciałem wszystko oddać na złom — w taki sposób tłumaczył się policjantom 38-letni elblążanin złapany na kradzieży metalowych przedmiotów z firmy przy ul. Płk. Dąbka.
Złodzieja na gorącym uczynku nakrył w czwartek późnym wieczorem właściciel przedsiębiorstwa. Okazało się, że w domu oglądał obraz z kamer zamontowanych w zakładzie. Zaniepokoił się, kiedy zobaczył, że mężczyzna wynosi z hal produkcyjnych części i chowa je do swojego auta.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!