Reklama

Chciał ukraść i sprzedać na złomowcu. Złapany na gorącym uczynku

02/10/2014 18:10

Mam trudną sytuację materialną, potrzebowałem pieniędzy i chciałem wszystko oddać na złom — w taki sposób tłumaczył się policjantom 38-letni elblążanin złapany na kradzieży metalowych przedmiotów z firmy przy ul. Płk. Dąbka.

Złodzieja na gorącym uczynku nakrył w czwartek późnym wieczorem właściciel przedsiębiorstwa. Okazało się, że w domu oglądał obraz z kamer zamontowanych w zakładzie. Zaniepokoił się, kiedy zobaczył, że mężczyzna wynosi z hal produkcyjnych części i chowa je do swojego auta.

— Właściciel podjechał do firmy i tam cichutko czekał na złodzieja w swoim samochodzie. Zauważył sprawcę, kiedy ten szedł z hali produkcyjnej niosąc metalowe elementy, które ponownie zapakował do bagażnika — relacjonuje asp. Katarzyna Trochimczuk z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.
Na miejsce wezwana została policja. Mężczyzną, który wynosił metalowe elementy, okazał się Artur K. Nie był tu przez przypadek, bo jak informuje policja była pracownikiem firmy podwykonawczej, która akurat wykonywała prace na terenie zakładu.

— 38-latek miał w bagażniku metalowe elementy, stanowiące części do maszyn oraz pręty zbrojeniowe wyniesione wcześniej z hali produkcyjnej pokrzywdzonego. Wszystko o wartości około 6 tys. zł — wylicza asp. Trochimczuk.
Artur K. usłyszał w piątek zarzut usiłowania kradzieży. Przyznał się do winy. Policjantom powiedział, że ma trudną sytuację materialną i potrzebował pieniędzy. Skradzione rzeczy chciał spieniężyć na złomie. Teraz może trafić do więzienia na nawet pięć lat.
AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama