Gdy pali się mieszkanie, jest wypadek, powódź, albo... kot siedzi na drzewie zawsze pierwsza myśl – zadzwonić po straż pożarną! Tak naprawdę strażacy przychodzą nam na myśl często przy problemach przy których nie są w stanie pomóc. A wszystko to spada na głowę oficera dyżurnego, który musi wiedzieć kiedy strażaków wysłać na pomoc.
Na stanowisku Kierowania Komendanta Miejskiego w Elblągu pracuje już 10 lat. Jest spokojny i opanowany i ma ogromne poczucie humoru, które z pewnością pomaga mu w pracy. Jak wygląda praca strażaka na tym stanowisku? 24-godzinne dyżury w trakcie których zawsze na miejscu jest dwóch strażaków. - Dysponujemy całym systemem wspomagania decyzji, który mamy połączony z Komendą Wojewódzką – opowiada. - Mamy cały system DSP (zintegrowany system alarmowania), którym alarmujemy jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej bezpośrednio z komputera. Nie musimy dzwonić, albo machać szalikami do nich, tylko stąd sobie sterujemy. Jest tu też łączność. Państwową straż alarmujemy przez radio, natomiast ochotniczej wysyłamy kody bezpośrednio do jednostki.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!