Reklama

Ciężko chora dziewczynka musi mieszkać w zagrzybionym mieszkaniu

28/03/2010 13:44



Lekarze mi powiedzieli, że moja córka nie wyzdrowieje, dopóki będzie mieszkała w zagrzybionym mieszkaniu. Dodatkowo w mieszkaniu jest bardzo zimno. Urzędnicy nie chcą nic zrobić, aby mi pomóc — mówi elblążanka Joanna Kłosowska-Skibińska. 





Joanna Kłosowska-Skibińska z Elbląga jest zrozpaczona. Boi się, że jej córka nigdy nie wyzdrowieje. 
— Ma problemy z oddychaniem. Bywa, że dusi się, wtedy muszę wzywać pogotowie — stwierdza kobieta. — Trochę córkę podleczą i wraca do domu. Niestety, sytuacja się powtarza. Lekarze powiedzieli, że już nic nie mogą zrobić. Powinnam przeprowadzić się z córką do suchego domu lub zlikwidować zagrzybienie. Sama też źle się czuję. Często choruję. Bez zażycia lekarstw, fatalnie się czuję. Wystarczy, że wyjadę i jest już lepiej. 



Pani Joanna, która zajmuje komunalne mieszkanie przy ul. Lotniczej, twierdzi, że zrobiła wszystko co mogła.
— Dbam o mieszkanie. Maluję ściany. W pokoju prawie nie widać śladu grzyba. Niestety, w łazience jest on nie do usunięcia — przekonuje. — Wietrzę systematycznie dom, co nie jest łatwe. W mieszkaniu jest bardzo zimno.




O wyjaśnienie sprawy zapytaliśmy Artura Adamczyka, wicedyrektora Zarządu Budynków Komunalnych. 
— W łazience na suficie widoczne są intensywne ślady szarego nalotu, spowodowane wykraplaniem się wilgoci — wyjaśnia. — W przewodzie wentylacyjnym był zainstalowany wentylator. Musi być zdemontowany. Nie zapewnia on prawidłowej i skutecznej wymiany powietrza w łazience. Ponadto najemca lokalu nie zapewnia dopływu świeżego powietrza do lokalu, a tym samym do łazienki, z uwagi na szczelne okna PCV (plastikowe). Świadczy o tym skraplanie się pary na szybach. 
Artur Adamczyk radzi, by rozszczelnić okna. 

Nie ma pieniędzy 
Joanna Kłosowska-Skibińska uważa, że mieszkanie będzie zagrzybione dopóki szczytowa ściana nie będzie ocieplona. 
— Łazienka jest właśnie z tej strony budynku — mówi kobieta. 
Artur Adamczyk potwierdza, że ocieplenie ściany jest konieczne. 
— Jest to ujęte w naszych potrzebach remontowych — mówi. — Z uwagi na brak pieniędzy w tym roku nie jest możliwe wykonanie prac. Sprawę docieplenia ścian szczytowych budynku planujemy rozpatrzyć w przyszłym roku.

gw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama