Nie zrobiłem krzywdy Szymonkowi. To był nieszczęśliwy wypadek — twierdzi Tomasz M., oskarżony o pobicie ze skutkiem śmiertelnym 1,5-rocznego chłopczyka. Dzisiaj w Sądzie Okręgowym w Elblągu rozpoczął się jego proces. To już czwarta próba osądzenia mężczyzny. Trzy wcześniejsze wyroki były uchylane przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku.
Rozpoczęty dzisiaj proces będzie krótszy od trzech poprzednich, a to m.in. z tego względu, że sąd nie będzie przeprowadzał wszystkich czynności ponownie. Nie ma na przykład konieczności przesłuchiwania wszystkich świadków. Sąd chce ponownie m.in. przesłuchać matkę Szymonka, Marietę W. w obecności biegłych psychologa i psychiatry. Planowane jest także przeprowadzenie eksperymentu w mieszkaniu przy ul. Nowowiejskiej, w którym doszło do tragedii.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!