Reklama

Czytelnik pyta: Dlaczego nie ma piaskownicy?

05/06/2012 13:48

— Nie rozumiem, dlaczego na tak ładnym placu zabaw nie ma piaskownicy — dziwi się Elżbieta Pobiela, babcia trzyletniej Asi. — Przyjechałam do wnuczki na dwa tygodnie i mała codziennie wyciąga mnie do Parku Kajki. Zawsze bierze ze sobą wiaderko, grabki i łopatkę. Mam jej nie pozwolić na zabawę, którą uwielbia?

Obok Asi, z piasku, pokrywającego grubą warstwą teren przy zjeżdżalni, próbuje wybudować zamek czteroletni Adaś.
— Piasek wysypano tu niedawno. Wygląda na czysty. Cały plac jest ogrodzony, więc mam nadzieję, że psy się tu nie załatwiają — mówi babcia chłopczyka.

Na co dzień widać, że młodzi elblążanie uwielbiają spędzać czas na parkowym placu zabaw. Kuszą je linowe mostki, drabinki, zjeżdżalnie, karuzela, huśtawki i tzw. siłownia ze sprzętem pozwalającym starszym dzieciom, młodzieży i dorosłym na szlifowanie formy. Ale jest jeszcze dużo wolnego miejsca. Maluchy i ich opiekunowie na pewno z radością powitałyby pojawienie się piaskownicy.

Przed kilkoma laty, podczas otwarcia ufundowanego przez sponsora placu, Leon Budzisiak, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej w Elblągu nie wykluczał, że piaskownica w to miejsce powróci. Ale już wtedy zastrzegał, że nie od razu. Wcześniej teren musiał zostać ogrodzony.

— Ogrodzenie już jest, są furtki, ale nie zawsze są zamykane — podkreśla dyrektor ZZM. — Nie wszyscy przejmują się też zakazem wprowadzania na plac psów. Sam widziałem tam kobietę z małym dzieckiem i pieskiem na smyczy. Ale piaskownicę postawimy i to niedługo. Myślimy tylko jeszcze nad dodatkowym zabezpieczeniem jej przed zanieczyszczeniami.
gog

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama