— Nie rozumiem, dlaczego na tak ładnym placu zabaw nie ma piaskownicy — dziwi się Elżbieta Pobiela, babcia trzyletniej Asi. — Przyjechałam do wnuczki na dwa tygodnie i mała codziennie wyciąga mnie do Parku Kajki. Zawsze bierze ze sobą wiaderko, grabki i łopatkę. Mam jej nie pozwolić na zabawę, którą uwielbia?
Obok Asi, z piasku, pokrywającego grubą warstwą teren przy zjeżdżalni, próbuje wybudować zamek czteroletni Adaś.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!