Reklama

Doping kibiców zagłuszał gwizdki startowe. Elbląska Wiosna Pływacka po raz piąty

25/04/2011 14:21

Doping podczas zawodów był momentami tak głośny, że organizatorzy musieli prosić o ciszę, gdyż zawodnicy nie słyszeli gwizdków startowych. W V Elbląskiej Wiośnie Pływackiej wystartowało ponad 100 zawodników w wieku do 17 lat.

Chociaż zawody odbyły się w Wielką Sobotę, i ten termin nie wszystkim odpowiadał, to publiczność nie zawiodła. Trybuny krytej pływalni przy ul. Robotniczej w Elblągu były pełne. 

— Nie odpowiada mi w pełni taki dzień. Dużo osób musiało przecież wyjechać na święta do rodziny i nie mogą wziąć udziału w konkursie — powiedziała nam Urszula Górle.
— W domu mam dużo do zrobienia przed świętami, więc termin nie jest dla mnie najlepszy — dodała Anna Maksynowicz.


Młodym pływakom kibicowały całe rodziny. 

— Taki dzień i takie zawody to odskocznia od codziennego życia i dla rodziców dziecka, a także dla całej rodziny. Co miałam zrobić, to zrobiłam wcześniej, aby móc tu spokojnie przyjść i dopingować wnuków — mówi Bożena Rybka.


Doping podczas zawodów był bardzo głośny i trwał do ostatnich minut. Momentami był tak głośny, że organizatorzy musieli prosić o ciszę, gdyż zawodnicy nie słyszeli gwizdków startowych. 

— Dzięki temu, że zawody są organizowane w dzień wolny mogłem nareszcie przyjść i zobaczyć jak popłynie córka mojego kuzyna — podkreśla Sebastian Szczygłowski.

Do turnieju przystąpili pływacy w wieku do 17 lat. Rywalizowali podzieleni na siedem kategorii wiekowych na trzech dystansach: 25, 50 i 100 metrów. Osoby zajmujące miejsce na podium otrzymywały pamiątkowe medale, a zwycięzcy poszczególnych kategorii puchary. Cała ceremonia wręczania nagród odbywała się przy akompaniamencie piosenki „ We are the champions” zespołu Queen.


— Dla nas to po prostu kolejny trening przed większymi zawodami — mówi jeden z uczestników zawodów Przemysław Kliczewski, startujący w kat. 17 lat i starsi.

Zawody organizowane były Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Elblągu oraz Klub Pływacki „Jedynka” Elbląg. 
— Musieliśmy wybrać najmniej zajęty dzień w terminarzu i wybraliśmy święta — mówi prezes Jedynki Sylwia Domżalska.

Michał Szypniewski


[gallery=4]13775[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama