Reklama

Dzieje pomnika Ferdynanda Schichaua

06/11/2015 09:46

W ostatnich latach swego życia Ferdynand Schichau jako właściciel potężnego przedsiębiorstwa wywierał silny wpływ na wewnętrzne życie Elbląga. Znaczny odsetek mieszkańców miasta, a w 1896 r. zatrudniał około 2,8 tys. robotników żył z pracy w jego zakładach.

Podkreślano dobry stosunek Schichaua do robotników jako pracodawcy, jako spontanicznego filantropa. Przez długie lata, płacąc ponad 3o procent podatków miejskich, był jedynym wyborcą tzw. klasy pierwszej deputowanych do Rady Miejskiej. Swoją pozycję w mieście zaznaczył również świadczeniami na rzecz powstających tu instytucji kulturalno-oświatowych i sportowych. Finansowo wspierał budowę miejskiego teatru, do którego ufundował stalową konstrukcję widowni, współfinansował budowę kasyna, terenów rekreacyjno - sportowych dla dzieci i młodzieży, pomagał szkołom oraz miejscowemu oddziałowi towarzystwa przemysłowego. Duży był jego udział w rozbudowie Krynicy Morskiej, jako ośrodka wypoczynkowego elblążan. Założył kasę zapomogową dla emerytowanych pracowników swego zakładu. Finansował budowę szkoły powszechnej (obecnie Gimnazjum nr 5, a wcześniej Szkoły Podstawowej nr 7), zwanej później „Schichau Schule” i „Elisabeth Schule” (osobna część gmachu dla chłopców i osobna dla dziewcząt). Jego życiowe credo brzmiało: To co mam w części zostało mi przez Boga dane i ja tylko tym zarządzam według posiadanej wiedzy i możliwości. [piano]

Do końca życia miał mentalność właściciela z początkowej fazy rozwoju kapitalizmu, dążącego do skupienia w swym ręku wszystkich dziedzin: zarządzania, kwestii technicznych, handlowych i rachunkowych. Był negatywnie ustosunkowany do koncentracji produkcji przedsiębiorstw zorganizowanych w postaci spółek akcyjnych. Oparł się próbom przekształcenia swojej firmy w tego rodzaju organizm gospodarczy i wydaje się także, że do takiej postawy umiał przekonać swego zięcia i następcę inż. Carla H. Ziese’go. Jego zasługi dla miasta były niezaprzeczalnie duże i z tego powodu po jego śmierci - Gottlob Ferdynand Schichau zmarł w Elblągu po krótkiej chorobie 23 stycznia 1896 r. – podjęto starania, by jego postać należycie uwiecznić. Tak więc już cztery lata po śmierci Schichaua erygowano jego pomnik.

Stanął przed wejściem głównym do budynku zarządu, a ówcześni elblążanie komentowali ten fakt, że oto „poczciwy Ferdynand Schichau nadal będzie doglądał swoich inżynierów i robotników patrząc na drzwi wejściowe do fabryki”. Zobaczmy więc jak fakt odsłonięcia tego pomnika w Elblągu komentowała berlińska prasa, czyli „Berliner Illustrierten”: W obecności nadprezydenta von Goßlera, prezydenta rejencji von Holwede, władz państwowych i miejskich, jak również urzędników i robotników firmy Schichau, w dniu 11 listopada 1900 r. odbyło się uroczyste odsłonięcie pomnika radcy komercyjnego Ferdynanda Schichaua. Pomnik został erygowany z datków urzędników i robotników - w podzięce, szacunku i miłości dla ich szefa i jest doskonałym dziełem rzeźbiarza W. Haverkamp’a z Friedenau w Berlinie, który to model przed paroma dniami z okazji zwiedzania, kajzer Wilhelm I obdarował ciepłymi słowami. Naturalnej wysokości figura stoi na cokole z polerowanego, czerwonego granitu. Skierowana jest w kierunku wejścia do fabryki. U stóp pomnika znajdują się dwie alegoryczne figury: kobieta rozmyślnie trzymająca (i patrząca) na ręku model statku, jako symbol techniki i figura mężczyzny, obraz krzepkiego robotnika, który mistrzowi Schichau podaje wieniec laurowy. Ten udany posąg, który jest nową ozdobą Elbląga, został odlany z brązu przez berlińską firmę „Schaeffer u. Walter”.

Pomnik był zwieńczony napisem: F. SCHICHAU 1814-1896/IHREM VEREHRTEN CHEF/DIE BEAMTEN UND ARBEITER (F. Schichau. 1814 – 1896. Szanownemu szefowi urzędnicy i robotnicy. Losy pomnika F. Schichaua po 1945 r. nie są do końca wyjaśnione. Były wersje, że pomnik chciano przebudować na pomnik Adama Mickiewicza, bo kojarzył się „z wyglądu i ubioru”. Później figura Schichaua zniknęła i przez jakiś czas stał tylko goły cokół. Mówiono, że Schichaua przetopiono i z pozyskanego w ten sposób brązu odlano tablice, które dzisiaj są integralnymi składnikami pomnika poległych żołnierzy sowieckich przy ulicy Agrykola. Ostał się jedynie postument, który przetrwał do lat 60-tych, potem został rozebrany. Ale historia tego pomnika trwała nadal. W 1954 r. postać robotnika została szczęśliwie odnaleziona na złomowcu w Hamburgu. Wykupili ją i przewieźli do swojej rezydencji potomkowie rodziny Schichaua - szwedzka familia Carlson. Natomiast losy figury kobiecej są nieznane. W 2003 roku, między Bramą Targową, a wejściem do zakładów Alstom Power, odsłonięto tablicę pamiątkową. Łatwy do przegapienia obelisk w formie głazu, gdzie w lapidarnych słowach w języku polskim i niemieckim przedstawiono sylwetkę Schichaua. Na poświęceniu pomnika nie pojawił się nikt z firmy Alstom. Dzisiaj firma ta kończy swoją działalność w Elblągu. Ale zakłady F. Schichau, zwane „Krupps vom Osten” (Kruppowie Wschodu) dzisiaj w nowej, zdaje się że tym razem w amerykańskiej aranżacji, będą trwały nadal.
Lech Słodownik

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama