W ostatnich latach swego życia Ferdynand Schichau jako właściciel potężnego przedsiębiorstwa wywierał silny wpływ na wewnętrzne życie Elbląga. Znaczny odsetek mieszkańców miasta, a w 1896 r. zatrudniał około 2,8 tys. robotników żył z pracy w jego zakładach.
Podkreślano dobry stosunek Schichaua do robotników jako pracodawcy, jako spontanicznego filantropa. Przez długie lata, płacąc ponad 3o procent podatków miejskich, był jedynym wyborcą tzw. klasy pierwszej deputowanych do Rady Miejskiej. Swoją pozycję w mieście zaznaczył również świadczeniami na rzecz powstających tu instytucji kulturalno-oświatowych i sportowych. Finansowo wspierał budowę miejskiego teatru, do którego ufundował stalową konstrukcję widowni, współfinansował budowę kasyna, terenów rekreacyjno - sportowych dla dzieci i młodzieży, pomagał szkołom oraz miejscowemu oddziałowi towarzystwa przemysłowego. Duży był jego udział w rozbudowie Krynicy Morskiej, jako ośrodka wypoczynkowego elblążan. Założył kasę zapomogową dla emerytowanych pracowników swego zakładu. Finansował budowę szkoły powszechnej (obecnie Gimnazjum nr 5, a wcześniej Szkoły Podstawowej nr 7), zwanej później „Schichau Schule” i „Elisabeth Schule” (osobna część gmachu dla chłopców i osobna dla dziewcząt). Jego życiowe credo brzmiało: To co mam w części zostało mi przez Boga dane i ja tylko tym zarządzam według posiadanej wiedzy i możliwości. [piano]Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!