Elbląg podsumował skutki lipcowej powodzi. Straty są ogromne i sięgają 37 mln zł. Miasto stara się o dotację w tej wysokości od wojewody. Dodatkowy milion złotych wsparcia ma przekazać samorząd województwa.
Lipcowe intensywne, nawalne opady deszczu oraz fala powodziowa na rzece Kumieli wyrządziły poważne szkody w Elblągu. Miasto przez kilka tygodni zbierało dane i przygotowywało dokumentację, aby oszacować pełną skalę zniszczeń.
– Co do szkód w infrastrukturze komunalnej, to komisja wstępnie oszacowała je na kwotę ponad 28 milionów złotych – mówi Joanna Urbaniak, kierownik referatu prasowego Biura Prezydenta Miasta Elbląga.
Zniszczeniu uległy m.in. drogi, przepusty oraz sieci kanalizacji sanitarnej i deszczowej. – Dotyczą one między innymi uszkodzenia dróg, przepustów, sieci kanalizacji sanitarnej i deszczowej, uszkodzeń związanych z zalaniem infrastruktury oświatowej, szpitala miejskiego, DPS, obiektów sportowych, placówek kultury czy budynków ZBK – wylicza Urbaniak.
– W kolejnym etapie opracowane zostały kosztorysy inwestorskie. Zawierają one dokumentację fotograficzną i wszelkie szczegółowe parametry zniszczonych obiektów – dodaje Joanna Urbaniak. Po ich przygotowaniu kwota strat wzrosła do ponad 37 milionów złotych. – Na taką kwotę, zgodnie z procedurą, skierowany został wniosek o dotację do wojewody. Czekamy na jego rozpatrzenie. Efektem otrzymanej dotacji będzie przywrócenie infrastruktury miejskiej do stanu sprzed zdarzeń związanych z nawalnymi opadami i falą powodziową na rzece Kumieli – podkreśla.
Elbląg liczy także na pomoc finansową ze strony samorządu województwa warmińsko-mazurskiego. – Milion złotych wsparcia zadeklarował zarząd województwa. Na najbliższej sesji radni sejmiku będą podejmować uchwałę w tej sprawie – informuje Urbaniak.
EG
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze