Reklama

Elbląg #wGotowości. Ruszyły pierwsze szkolenia obronne dla cywili

22/11/2025 13:22

Jak rozpalić ogień w trudnych warunkach, jak pozyskać i uzdatnić wodę, jak zbudować schronienie, jak spakować plecak ewakuacyjny, jak zareagować na alarm pożarowy czy chemiczny — tych i wielu innych umiejętności uczyli się uczestnicy pierwszego w Elblągu szkolenia obronnego #wGotowości. To nie teoria z podręcznika, lecz praktyczne umiejętności przekazywane przez doświadczonych instruktorów, którzy swoją wiedzę zdobywali na misjach w Afganistanie i Iraku oraz podczas służby w strukturach NATO.

W sobotę, 22 listopada, na terenie 16. Żuławskiego Pułku Logistycznego Obrońców Westerplatte odbyło się pierwsze w Elblągu szkolenie w ramach programu #wGotowości, czyli powszechnych dobrowolnych szkoleń obronnych Ministerstwa Obrony Narodowej.

Zajęcia trwały osiem godzin i obejmowały cztery moduły: terenoznawstwo, elementy przetrwania, pierwszą pomoc oraz reagowanie na alarmy i sytuacje kryzysowe. Do udziału zarejestrowało się 50 uczestników poprzez aplikację mObywatel.

 

Program szkolenia. „To wiedza potrzebna nie tylko na czas kryzysu”

Reklama

Zajęcia prowadził zespół instruktorów z 16. Pułku, a ich koordynatorem był ppor. Kacper Basiewicz. Jak wyjaśnił, szkolenie zostało podzielone na cztery bloki tematyczne.

Pierwszy z nich dotyczył podstaw terenoznawstwa: korzystania z mapy, kompasu, orientacji w terenie i wyznaczania kierunków marszu. Kolejna część obejmowała przetrwanie w środowisku naturalnym, czyli budowę schronienia, rozpalanie ognia, pozyskiwanie i uzdatnianie wody oraz przygotowanie plecaka ewakuacyjnego.

Trzeci moduł to pierwsza pomoc, w tym ćwiczenia z resuscytacji, tamowania krwotoków, opatrywania ran i użycia defibrylatora AED. Ostatnia część poświęcona była zachowaniu w sytuacjach kryzysowych, m.in. podczas alarmu pożarowego, chemicznego i przeciwlotniczego.

Reklama

Szkolenie trwa osiem godzin, każdy moduł to 90 minut. Zakres jest podstawowy, ale bardzo praktyczny. Chodzi o to, by każdy umiał zareagować w realnej sytuacji, zarówno w kryzysie, jak i w zwykłym życiu – powiedział ppor. Basiewicz

Jak podkreślił, szkolenia są dostępne dla wszystkich: – Przychodzą do nas osoby w różnym wieku. Nie ma górnej granicy. Najważniejsze, żeby nie było przeciwwskazań zdrowotnych. Staramy się prowadzić zajęcia tak, by każdy czuł się bezpiecznie i komfortowo. I dodał: – Jeśli chodzi o poziom wiedzy uczestników to trafiają do nas zarówno osoby początkujące, jak i pasjonaci, zwłaszcza zajęć terenowych i przetrwania. Jednak zakres szkolenia obejmuje podstawy, dlatego każdy może z niego wynieść konkretne umiejętności.

Reklama

 

Dowódca: Oczekujmy najlepszego, ale przygotowujmy się na najgorsze

O znaczeniu programu mówi także dowódca jednostki płk Piotr Pankowski. Podkreślił, że żołnierze prowadzący szkolenie posiadają doświadczenie wyniesione z misji w Afganistanie, Iraku i ze służby w strukturach NATO. – To praktycy, którzy widzieli niejedną trudną sytuację. Mają doświadczenie bojowe i medyczne, a dziś przekazują obywatelom swoją wiedzę – realną, użyteczną i sprawdzoną – powiedział dowódca.

Dodał, że  szkolenie ma charakter powszechny i nie jest wstępem do służby wojskowej:  – Bezpieczeństwo zaczyna się od nas samych. Oczekujmy najlepszego, ale przygotowujmy się na najgorsze. Takich zajęć brakowało przez wiele lat, dlatego dobrze, że zostały przywrócone.

Reklama

Płk Pankowski zwrócił uwagę, że zdobywana wiedza ma znaczenie nie tylko w sytuacjach ekstremalnych. – To wiedza potrzebna nie tylko na czas kryzysu. Uczymy zachowań, które mogą pomóc w wypadku, podczas pożaru, w sytuacji nagłego zagrożenia zdrowia. Każdy z nas może znaleźć się w takiej sytuacji i powinien wiedzieć, jak zareagować – podkreślił.

Wrażenia uczestników

Wśród uczestników szkolenia znalazła się m.in. Monika, która szczególnie mocno odczuła intensywność zajęć z pierwszej pomocy.
– Myślałam, że jestem silniejsza. Zmęczyłam się już po dwóch trzydziestkach, byłam w szoku. Zauważyłam też, że kiedy musiałam lewą ręką odchylić głowę poszkodowanego, kompletnie mi to nie szło. Teraz już wiem, że trzeba ustawić się tak, by wykonać to prawą ręką – powiedziała. Zaznaczyła, że szkolenie było dla niej bardzo wartościowe : – To szkolenie jest bardzo przydatne. Dowiedziałam się o swoich ograniczeniach i o tym, jak działać skutecznie i bezpiecznie.

Reklama

Swoją opinię wyraził także Mariusz. – Nie chcę mówić, że to jest jakiś obowiązek. Po prostu każdy powinien być przygotowany. Oczekujmy najlepszego, ale przygotowujmy się na najgorsze. To nie powinno wynikać z przymusu – podkreślił.

Program będzie kontynuowany

Szkolenie w Elblągu było jednym z pierwszych w kraju w ramach pilotażu. W 2026 roku Ministerstwo Obrony Narodowej planuje przeszkolić nawet 400 tysięcy obywateli, a kolejne terminy będą ogłaszane poprzez aplikację mObywatel.

Jak poinformował podczas wizyty w Krakowie wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, w ciągu pierwszych dwóch tygodni do programu zgłosiło się już prawie 18 tysięcy osób. – Jaki będzie efekt tego kursu? Będziemy wiedzieć, jak się zachować w sytuacji kryzysowej. Będziemy wiedzieć, jak udzielić pierwszej pomocy, jeżeli ktoś zasłabnie w tramwaju. Będziemy wiedzieć, co zrobić, gdy jest ogłoszona ewakuacja, jak przygotować się na najtrudniejsze momenty. One nie zawsze będą się wiązały z konfliktem wojennym – podkreślił.

Reklama

EG

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 22/11/2025 16:12
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama