10 sierpnia w Elblągu zginęli 51-letnia kobieta i jej 57-letni mąż. Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna najpierw zastrzelił żonę siedzącą w samochodzie, a następnie odebrał sobie życie. Policja i prokuratura prostują krążące w sieci nieprawdziwe wersje, publikując uzupełnione informacje o wcześniejszych czynnościach i nadzorze nad sprawą.
Do tragedii doszło na prywatnej posesji przy ul. Akacjowej. Po zgłoszeniu od sąsiadów policjanci znaleźli w zaparkowanym aucie ciało 51-latki z ranami postrzałowymi. W pobliżu leżało ciało 57-letniego mężczyzny oraz broń, do której – jak podaje policja – nie posiadał pozwolenia. Prokuratura bada, w jaki sposób wszedł w posiadanie pistoletu. Na miejscu pracowali technicy kryminalistyki KMP w Elblągu i KWP w Olsztynie oraz biegli laboratorium kryminalistycznego.
W grudniu 2024 r. żona zgłosiła zaginięcie męża i wyraziła zgodę na publikację wizerunku; poszukiwania zakończono po ustaleniu jego miejsca pobytu. Pod koniec marca 2025 r. ta sama 51-latka złożyła zawiadomienie o groźbach karalnych. Sprawę prowadzono pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Elblągu (m.in. art. 190 i 207 k.k.). Kobieta – jak informuje policja – nie wyraziła zgody na program ochrony świadka i nie chciała szerszej współpracy z funkcjonariuszami, oczekując jedynie doraźnych interwencji. Na mężczyznę wydano postanowienie o tymczasowym aresztowaniu, a na początku lipca 2025 r. zarządzono jego poszukiwanie, zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie.
Jak podaje KMP, dzielnicowy utrzymywał bieżący kontakt z 51-latką; trzy dni przed tragedią w rozmowie z policjantem kobieta miała przekazać, że od dłuższego czasu nie ma kontaktu z mężem i nie wie, gdzie przebywa. Otrzymała bezpośredni numer do dzielnicowego z prośbą o natychmiastowy kontakt w razie zagrożenia.
Równolegle do czynności na miejscu Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie uruchomiła działania Wydziału Kontroli. Zabezpieczono materiały z wcześniejszych postępowań i interwencji – obecnie są analizowane. Policja podkreśla, że to standard przy zdarzeniach tej wagi. Czynności dotyczące groźb i ewentualnego znęcania były wcześniej prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Elblągu.
Media, powołując się na ustalenia śledczych, informowały, że wobec 57-latka orzeczono sądowy zakaz zbliżania się do żony, a mężczyzna nie miał pozwolenia na broń. Prokuratura i policja wyjaśniają kanał pozyskania pistoletu i weryfikują wątki mogące wskazywać na udział osób trzecich w dostępie do broni.
Elbląska komenda opublikowała komunikat, by przeciąć spekulacje i uporządkować fakty na podstawie dokumentacji. To odpowiedź na krążące w internecie nieprawdziwe informacje dotyczące rzekomego braku działań służb. Policja przypomina, że część danych – ze względu na dobro śledztwa – pozostaje niejawna do czasu zakończenia prokuratorskich czynności.
red.al
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze