Reklama

Gęsia Góra: cisza, spokój, spacery i… wandalizm [zdjęcia]

13/04/2019 20:30

Akty wandalizmu w Elblągu, w tym na Gęsiej Górze, to nic nowego. Wielu sprawców nie zdaje sobie sprawy z tego, że koszty za zniszczenia ponoszą wszyscy. Czy jest jakiś sposób, by ci, co niszczą, się opamiętali? Elblążanie są sceptyczni…

Listopad 2012. Elbląscy urzędnicy podsumowują wyniki głosowania na projekty budżetu obywatelskiego, a więc idei, która pozwala mieszkańcom zadecydować, na co zostanie przeznaczona część środków z budżetu miasta. W okręgu 5 zwyciężają m.in. projekty dotyczące Gęsiej Góry: „Taras widokowy na Gęsiej Górze przy ul. Podchorążych” za kwotę 100 tysięcy złotych oraz „Renowacja Gęsiej Góry” za kwotę 50 tysięcy.

Nic dziwnego, że miejsce to chcieli zagospodarować i upiększyć mieszkańcy. Jak mówią, Gęsia Góra jest punktem widokowym w Elblągu. Umiejscowiona na uboczu, z dala od głośnego centrum, jest też doskonałym miejscem do odpoczynku, spacerów, ciszy po miejskim zgiełku i — ostatnio — do niszczenia tego, co należy do wszystkich.

— To urokliwe miejsce ponownie zostało zniszczone przez wandali — interweniuje w naszej redakcji jeden z elblążan. — Wyrwane kawałki pokryć dachowych z wiat, graffiti, ktoś na stole rozpalił ognisko, powyrzucał ze wzgórza betonowe śmietnik — opisuje.

Pracownicy Zarządu Zieleni Miejskiej w Elblągu przyznają, że w ostatnim czasie kilkukrotnie dochodziło do aktów wandalizmów na Gęsiej Górze. Najpoważniejsze zdarzenie spowodowało straty aż na 15 265 złotych!

Za te straty, o ile zostaną naprawione, zapłacą wszyscy mieszkańcy miasta.

Zarząd Zieleni Miejskiej w Elblągu w miarę posiadanych środków prowadzi bieżące naprawy — zapewniła nas Olga Stolarska z Wydziału Planowania, Koordynacji i Nadzoru ZZM w Elblągu.
Urzędnicy miejscy sprawę dewastacji zgłosili na policję. Okazuje się jednak, że sami elblążanie już nie reagują na tego typu akty wandalizmu, które notorycznie zdarzają się m.in. w opisywanym rejonie

— Straż Miejska w ostatnim czasie nie odnotowała interwencji dotyczących dewastacji Gęsiej Góry — poinformowała przedstawicielka strażników Karolina Wiercińska. — Oczywiście w trakcie służby w miarę możliwości strażnicy kontrolują to miejsce. Jeśli stwierdzą nieporządek to sporządzają odpowiednią dokumentację i przekazują administratorowi terenu do realizacji.

Jak dodała, bezpieczeństwo w tym rejonie miasta mógłby poprawić monitoring, fotopułapki, bo „niestety jest to miejsce oddalone od centrum i ludzie uczęszczający tam myślą, że jak nikt nie widzi, to mogą sobie pozwolić na więcej”.

Na takie pomysły ludzie jednak reagują sceptycznie.
— Często przychodzę tu na spacer, odpocząć — mówi pan Łukasz, mieszkaniec okolic Gęsiej Górki. — Te dewastacje zdarzają się regularnie co jakiś czas, tak jak ostatnio pewnie z powodu początku wiosny — nie sili się na sarkazm.

I dodaje: — Niestety, część mieszkańców już tak ma, że za nic ma dobro wspólne, wspólne mienie, które mogłoby służyć rodzinom, osobom starszym, które chcą odpocząć. To dzieje się w całym Elblągu, nie tylko tutaj. A co do kamer? Czy to coś da? Jeszcze kamery zniszczą…

Łukasz Mierzejewski z Urzędu Miasta w Elblągu przyznał, że ratusz rozważał montaż kamer na Gęsiej Górce. Decyzja w tej sprawie na razie nie zapadła.
Łukasz Razowski

[gallery=4]113520[/gallery]


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama