Bakterie gronkowca wykryto w wodzie basenu przy ulicy Robotniczej, informuje elbląski sanepid. Pływalnię zamknięto do odwołania. Rzecznik prasowy prezydenta Elbląga oraz dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, zamknięcie obiektu tłumaczą... awarią techniczną.
Jeszcze dzisiaj (14.11) rano kryta pływalnia przy ul Robotniczej była czynna. Dopiero przed godziną 12, Urząd Miejski w Elblągu i MOSiR, podali komunikat o zamknięciu obiektu."Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji informuje, że od dziś (14 listopada) basen będzie nieczynny z powodu awarii technicznej" — maila o takiej treści trafił w poniedziałek przed południem z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego w Elblągu do naszej i jak podejrzewam także do pozostałych elbląskich redakcji. Po kilku godzinach odkryliśmy, że w wodzie basenu wykryto bakterię gronkowca. Urzędnicy w swoim mailu nie wspomnieli o tym nawet słowem.
Moim zdaniem, narazili w ten sposób zdrowie elblążan korzystających z basenu przy ul. Robotniczej. Przecież każdy, korzystający ostatnio z basenu, także dzieci, w przypadku wystąpienia u niego komplikacji zdrowotnych powinien wiedzieć, że istniała realna groźba zarażenia się gronkowcem na elbląskim basenie. Taka informacja od pacjenta umożliwi lekarzowi postawienie szybszej i trafniejszej diagnozy.
Tłumaczenie dyrektora MOSiR jest, jak dla mnie, nie do przyjęcia. Skoro przez awarię stacji uzdatniania wody MOSiR nie był w stanie zapewnić w basenie wody odpowiedniej czystości, powinien zamknąć go jak najszybciej, a nie czekać na wyniki badania sanepidu. Bo co teraz mają powiedzieć ci klienci basenu, którzy korzystali z wodnych kąpieli w poniedziałek, kiedy bakteria w wodzie już była na pewno obecna.
Arkadiusz Kolpert
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!